O nas
Kontakt

Cierpienie nie powinno być warunkiem sukcesu w medycynie

Laura Kowalczyk

vPaula Feijen to 25-letnia niedawno absolwentka medycyny, posiadająca duże doświadczenie w organizowaniu studentów i ich rzecznictwie, zwłaszcza w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw. Jest aktywnym członkiem AECS (Stowarzyszenie Studentów Nauk o Zdrowiu Katalonii)

vPaula Feijen to 25-letnia niedawno absolwentka medycyny, posiadająca duże doświadczenie w organizowaniu studentów i ich rzecznictwie, zwłaszcza w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw. Jest aktywnym członkiem AECS (Stowarzyszenie Studentów Nauk o Zdrowiu Katalonii)
(Źródło: Unsplash)

Ten artykuł został napisany wyłącznie dla The European Sting przez panią Paulę Feijen, 25-letnią niedawno absolwentkę medycyny z dużym doświadczeniem w organizowaniu się i rzecznictwie studentów, zwłaszcza w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw. Jest aktywnym członkiem AECS (Stowarzyszenie Studentów Nauk o Zdrowiu Katalonii). Jest związana z Międzynarodową Federacją Stowarzyszeń Studentów Medycyny (IFMSA), serdecznym partnerem The Sting. Opinie wyrażone w tym artykule należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko IFMSA na ten temat ani The European Sting.


Studentom medycyny często mówi się, że są odporni. Zachęca się ich, aby lepiej radzili sobie ze stresem, więcej spali, ćwiczyli uważność i „dbali o siebie”. Chociaż te sugestie mogą chwilowo pomóc, pozwalają uniknąć bardziej niewygodnej prawdy: wiele problemów związanych ze zdrowiem psychicznym wśród przyszłych pracowników służby zdrowia nie jest spowodowanych osobistą słabością, ale niezdrowymi systemami.

Problem nie polega na tym, że studenci medycyny nie radzą sobie z tym problemem. Problem w tym, że edukacja medyczna często wymaga zbyt wiele, oferując jednocześnie zbyt małe wsparcie.

Za wizerunkiem pewnego siebie przyszłego lekarza kryją się wyczerpani, niespokojni i emocjonalnie przytłoczeni studenci. Wiele osób spędza lata pod ciągłą presją, aby osiągać doskonałe wyniki. Długie godziny pracy, konkurencyjne środowisko, stres finansowy, brak snu i strach przed popełnianiem błędów stają się normalne. Uczniowie szybko uczą się, że przyznanie się do trudności może być postrzegane jako słabość. W zawodzie zbudowanym wokół opieki nad innymi wiele osób nie czuje się na siłach, aby same poprosić o opiekę.

Wypalenie zawodowe wśród pracowników służby zdrowia jest często traktowane jako problem indywidualny, ma jednak charakter głęboko strukturalny. Uczeń nie może medytować, aby uwolnić się od chronicznego wyczerpania spowodowanego niebezpiecznymi obciążeniami pracą. Warsztaty wellness nie mogą naprawić kultury, która nagradza poświęcenie i ciszę. Oferowanie usług wsparcia ma znaczenie, ale samo wsparcie nie wystarczy, jeśli system w dalszym ciągu powoduje szkody.

Jeśli instytucje medyczne naprawdę chcą chronić zdrowie psychiczne, muszą skupić się na zapobieganiu, a nie na kontroli szkód. Oznacza to ponowne przemyślenie sposobu szkolenia pracowników służby zdrowia. Uniwersytety i szpitale powinny tworzyć środowisko, w którym szanowany jest odpoczynek, dostępna jest opieka mentorska, a proszenie o pomoc nie zagraża czyjejś przyszłej karierze zawodowej. Nie należy chwalić uczniów za ignorowanie własnego dobra w celu udowodnienia zaangażowania.

Zmiana strukturalna oznacza także wyzwanie dla kultury perfekcjonizmu w medycynie. Przyszli pracownicy służby zdrowia to ludzie, a nie maszyny. Będą popełniać błędy, odczuwać napięcie emocjonalne i doświadczać ograniczeń. Nauczanie uczniów ukrywania tej rzeczywistości tylko zwiększa izolację i wstyd. Zamiast tego edukacja medyczna powinna zachęcać do uczciwości, współpracy i współczucia nie tylko wobec pacjentów, ale także wobec samych pracowników służby zdrowia.

Przyszli pracownicy służby zdrowia odgrywają ważną rolę w zmianie tej kultury. Mówiąc otwarcie o zdrowiu psychicznym, wyznaczając granice i wspierając się nawzajem, mogą pomóc w normalizacji rozmów na temat dobrego samopoczucia. Jednak odpowiedzialność za zmiany nie powinna spoczywać wyłącznie na studentach. Instytucje muszą także słuchać, dostosowywać się i brać odpowiedzialność za tworzone przez siebie środowiska.

Systemy opieki zdrowotnej zależą od ludzi w nich pracujących. Kiedy ci ludzie przekraczają swoje granice, dotyka to wszystkich, łącznie z pacjentami. Ochrona zdrowia psychicznego przyszłych pracowników służby zdrowia nie polega jedynie na pomaganiu poszczególnym osobom w przetrwaniu trudnego szkolenia. Chodzi o budowanie kultury opieki zdrowotnej, która nie traktuje już cierpienia jako warunku sukcesu.

O autorze

Paula Feijen to 25-letnia absolwentka medycyny, posiadająca duże doświadczenie w organizowaniu studentów i ich rzecznictwie, zwłaszcza w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw. Jest aktywnym członkiem AECS (Stowarzyszenia Studentów Nauk o Zdrowiu Katalonii), gdzie pełniła różne funkcje zarówno lokalnie, jak i na szczeblu krajowym. Obecnie wiceprezes ds. zewnętrznych spraw międzynarodowych reprezentujący katalońskich studentów w przestrzeniach IFMSA. Jej wieloletnie zaangażowanie w stowarzyszenia studenckie odzwierciedla jej silne zaangażowanie w poprawę systemów opieki zdrowotnej i umożliwienie studentom wprowadzenia znaczących zmian.