O nas
Kontakt

Trwają testy i monitorowanie w Rosji, w przypadku której istnieje podejrzenie śmierci spowodowanej zarazą

Laura Kowalczyk

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.
(Źródło: Unsplash)

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.


Śmierć pracownika laboratorium na rosyjskiej Syberii wzbudziła obawy w związku z możliwym przypadkiem dżumy – stwierdziła we wtorek Światowa Organizacja Zdrowia ONZ (WHO), dodając, że uważnie śledzi sytuację.

„Zmarła kobieta, która pracowała w laboratorium w obwodzie irkuckim Władze sprawdzają, czy przyczyną jej śmierci była dżuma płucna” – powiedział dziennikarzom w Genewie rzecznik WHO Christian Lindmeier.

Podkreślił, że jej miejscem pracy było „instytut badający niebezpieczne patogenyw tym zaraza, w część Syberii, gdzie zaraza występuje naturalnie u dzikich zwierząt.”

Wysoce zaraźliwy

Dżuma jest wywoływana przez bakterie Yersinia pestis zwykle spotykane u małych ssaków i ich pcheł.

Dżuma płucna występuje, gdy bakterie infekują płuca. WHO to zauważa ta forma infekcji dżumą jest szczególnie zaraźliwa i „może wywołać poważne epidemie w wyniku przenoszenia się z człowieka na człowieka poprzez cząsteczki znajdujące się w drogach oddechowych”.

Według WHO dżuma płucna „może zakończyć się śmiercią w ciągu 18–24 godzin od wystąpienia choroby, jeśli nie jest leczona, ale powszechnie stosowane antybiotyki przeciwko enterobakteriom mogą skutecznie wyleczyć chorobę, jeśli zostaną podane wcześnie”.

Brak oficjalnej przyczyny śmierci

Jak dotąd oficjalnie nie potwierdzono żadnej przyczyny śmierci i według doniesień trwają badania laboratoryjne, powiedział Lindmeier.

Dzieląc się z reporterami wiadomością otrzymaną chwilę wcześniej we wtorek od rosyjskich władz ds. zdrowia, rzecznik WHO powiedział, że „zgodnie z wynikami testu u żadnego z kontaktów nie wykryto patogenów groźnych chorób zakaźnych.”

Z komunikatu władz wynikało, że choroba „początkowo była przedstawiana jako typowa ostra infekcja wirusowa dróg oddechowych”.

Wyjaśniając harmonogram wydarzeń, Lindmeier powiedział, że 2 października „wewnętrzny system monitorowania przejął doniesienia mediów o podejrzeniu śmierci na skutek dżumy płucnej w obwodzie irkuckim i rozpoczął monitorowanie sytuacji”.

Następnego dnia WHO skontaktowała się z rosyjskimi władzami ds. zdrowia, aby uzyskać więcej informacji zgodnie z Międzynarodowymi przepisami zdrowotnymi „w celu zweryfikowania zdarzenia, jego okoliczności, trwających badań laboratoryjnych i ich wyników, podstaw ustalania kontaktów zakaźnych oraz stanu zdrowia osób zarażonych, a także wszelkich potencjalnych konsekwencji dla międzynarodowego zdrowia publicznego” – powiedział Lindmeier.

Żadnych oznak rozprzestrzeniania się

Według doniesień wszystkie osoby kontaktowe pacjentów zostały zidentyfikowane i są monitorowane – dodał, podkreślając, że „żaden jak dotąd nie wykazał objawów choroby.”

Lindmeier stwierdził, że wstępna ocena ryzyka przeprowadzona przez WHO na podstawie dostępnych informacji „ocenia ryzyko na umiarkowane do niskiego dla Irkucka, niskie ryzyko dla całej Federacji Rosyjskiej i bardzo niskie dla europejskiego regionu WHO”.

Podkreślił, że ocena ta będzie aktualizowana w miarę napływania większej liczby informacji.

WHO uważnie śledzi sytuację, współpracuje z centralą, aby na bieżąco informować inne kraje i jest „gotowa wspierać władze rosyjskie, jeśli o to poproszą”.