O nas
Kontakt

Dezinformacja stała się największym zagrożeniem dla uczciwości wyborów

Laura Kowalczyk

Dezinformacja stała się największym zagrożeniem dla uczciwości wyborów

Anthony Banbury jest prezesem Międzynarodowej Fundacji na rzecz Systemów Wyborczych. Mohammad Irfan Abdool Rahman jest komisarzem wyborczym Mauritiusa.

W 2024 r. w krajach reprezentujących prawie połowę ludności świata odbędą się wybory. Ponieważ jednak do urn pójdzie więcej wyborców niż kiedykolwiek wcześniej, osoby odpowiedzialne za zarządzanie tymi wyborami również stoją przed wyzwaniami jak nigdy dotąd, a wiele z nich wynika z technologii i dezinformacji.

Urzędnicy wyborczy zawsze mieli trudną pracę, ponieważ organizują skomplikowane logistycznie wybory w bardzo napiętym środowisku politycznym. Historycznie rzecz biorąc, najlepsi z nich radzili sobie z tym wyzwaniem, ściśle przestrzegając prawa wyborczego, traktując wszystkich kandydatów sprawiedliwie i równo, a jednocześnie nie będąc w centrum uwagi. Jednak takie podejście, choć nadal konieczne, nie jest już wystarczające.

Wybory organizowane są obecnie w morzu dezinformacji i dezinformacji, co utrudnia wyborcom poznanie prawdy. Tymczasem autorytarni przywódcy i kandydaci rutynowo atakują administratorów wyborów jeszcze przed wyborami, nazywając ich skorumpowanymi i niekompetentnymi. A to połączenie podważa wiarę wyborców w organy wyborcze, organizowane przez nie wybory, wyniki tych wyborów i ostatecznie rządy, które obejmują urząd.

Sama dezinformacja stała się obecnie największym zagrożeniem dla uczciwości wyborów w wielu krajach na całym świecie, co oznacza, że ​​to, co władze wyborcze tradycyjnie postrzegały jako swój największy obowiązek – organizowanie wolnych i uczciwych wyborów pod względem technicznym – już nie wystarczy. Obecnie najważniejszym obowiązkiem organów zarządzających wyborami jest budowanie i utrzymywanie zaufania wyborców do uczciwości procesu wyborczego. A to wymaga proaktywnej, bezpośredniej komunikacji z wyborcami na bieżąco.

Organy wyborcze nie mogą jednak wykonać tej pracy same. Wybrani urzędnicy, partie polityczne, kandydaci, media i społeczeństwo obywatelskie – wszyscy mają do odegrania ważną rolę – podobnie jak firmy technologiczne.



Platformy internetowe dużych firm technologicznych są często wykorzystywane przez złośliwe podmioty do rozpowszechniania kłamstw. Na szczęście część z tych firm poważnie podeszła do swoich obowiązków w tym obszarze, tworząc zespoły wyborcze i dobrowolnie zobowiązując się do ograniczenia wykorzystania treści wyborczych wytwarzanych przez sztuczną inteligencję.

Jednak dotychczas środki mające na celu łagodzenie wpływu technologii na wybory skupiały się głównie na zachodnich demokracjach. Podczas gdy w wielu krajach na świecie nadal nie ma skutecznego kanału komunikacji między organami wyborczymi a dużymi firmami technologicznymi ani skutecznych środków, jakie urzędnicy wyborczy mogliby zastosować przeciwko szalejącej dezinformacji związanej z faktycznym postępowaniem wyborczym. A ponieważ tegoroczne wybory odbędą się w demokracjach zarówno silnych, jak i słabych, w tym w wielu krajach globalnego Południa, należy rozszerzyć zakres tych środków, aby ostatecznie połączyć te dwa światy.

W tym celu Międzynarodowa Fundacja na rzecz Systemów Wyborczych zebrała niedawno urzędników wyborczych z przedstawicielami największych firm technologicznych i społeczeństwa obywatelskiego, aby mogli rozpocząć budowę tych mostów. Wśród uczestników znaleźli się Google, Meta, Microsoft, Fundacja Rockefellera, Snap i TikTok, a także obecni i byli urzędnicy wyborczy z Bośni i Hercegowiny, Mauritiusa, Meksyku, Filipin i Szwecji. Wspólnie opracowaliśmy zestaw Wytycznych dotyczących uczciwości dobrowolnych wyborów dla firm technologicznych.

Chociaż podjęto wiele zobowiązań i polityk w odniesieniu do technologii i demokracji, są to pierwsze wytyczne, które mają zostać opracowane wspólnie przez praktyków zajmujących się wyborami i firmy technologiczne. I chociaż nie rozwiążą one wszystkich problemów związanych z wyborami i dezinformacją – nie będą na przykład stosowane przez wszystkie firmy we wszystkich krajach, w których zbliżają się wybory – wytyczne wniosą cenny wkład w rozwiązanie tych problemów.

Po pierwsze, dzięki tym środkom zaczną budować bezpośrednią komunikację pomiędzy profesjonalnymi administratorami wyborów na całym świecie a zespołami technicznymi pracującymi nad wyborami w miejscach, gdzie obecnie taka relacja nie istnieje. Po drugie, zapewnią one również podstawę do kontynuowania dalszej współpracy w zakresie wspólnej pracy nad dezinformacją związaną z administracją wyborczą.

Korzystając z tych wytycznych, firmy technologiczne będą miały bezpośredni dostęp do wiarygodnych źródeł informacji na temat zbliżających się wyborów – np. o tym, jak zarejestrować się do głosowania, gdzie i kiedy głosować oraz kim są kandydaci i partie w danych wyborach – które następnie będą mogły aby były łatwo dostępne dla ich użytkowników.

A gdy do szerzenia dezinformacji wykorzystywane będą platformy internetowe, urzędnicy wyborczy będą mogli bezpośrednio komunikować się z firmami technologicznymi.

Technologia może bowiem służyć demokracji. A jeśli sektor technologiczny nawiąże współpracę z administratorami wyborów, będą mogli lepiej pomóc w ochronie uczciwości wyborów i odbudowaniu zaufania publicznego do procesów wyborczych — kluczem jest współpraca.