O nas
Kontakt

Polityka UE. Polscy rolnicy blokują drogi w całym kraju w związku z masowymi protestami dotyczącymi polityki UE

Laura Kowalczyk

Farmers protest in Poland.

Rolnicy w Polsce blokują drogi w całym kraju, wyrażając potępienie dla polityki UE w zakresie ochrony środowiska i nieuczciwej konkurencji ze strony krajów spoza UE.

Polscy rolnicy rozpoczęli w poniedziałek trzeci dzień 30-dniowego strajku w proteście przeciwko polityce rolnej Unii Europejskiej.

Domagają się środków zarówno od swojego rządu krajowego, jak i bloku, aby przeciwdziałać podwyżkom kosztów produkcji, zmniejszonym zyskom i nieuczciwej konkurencji ze strony krajów spoza UE.

W Polsce, gdzie import taniego zboża, mleka i innych produktów z Ukrainy wywołał szczególną złość, rolnicy jeździli po całym kraju traktorami, aby spowolnić ruch i zablokować główne drogi, a na niektórych z nich wisiały tabliczki z napisem „Polityka UE rujnuje polskich rolników”.

Drogi dojazdowe do przejść granicznych z Ukrainą w Hrebennym i Dorohusku na wschodzie zostały w piątek tymczasowo zablokowane.

W zachodnim Poznaniu policja oszacowała, że ​​do biura wojewody dotarło około 1400 traktorów. Protestujący zapalili tam race i złożyli trumnę symbolizującą śmierć polskiego rolnictwa oraz taczkę wypełnioną gnojem, w której wbito flagę UE. Nie zgłoszono żadnej przemocy.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz lider opozycji wezwali do dymisji unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, byłego ministra rolnictwa Polski. Wojciechowski zareagował, mówiąc, że „nie będzie działał pod presją”.

Organizatorzy, Związek Solidarności Rolników Indywidualnych, twierdzą, że przyczyną protestu była polityka UE.

Twierdzą, że magazyny zapełniły się ukraińskim zbożem, co spowoduje spadek cen w 2023 r. o 40%. Spadł popyt na polski cukier, mleko i mięso, w związku z czym rolnicy wstrzymują się z inwestycjami.

Rolnicy obawiają się również, że unijny Zielony Ład, który wzywa do wprowadzenia ograniczeń w stosowaniu chemikaliów i emisji gazów cieplarnianych, spowoduje zmniejszenie produkcji i dochodów.

Polscy rolnicy zapowiadają, że będą kontynuować akcje protestacyjne do 10 marca.

W ostatnich tygodniach podobne protesty miały miejsce w całym bloku. Rolnicy skarżą się, że polityka UE obejmująca 27 krajów dotycząca środowiska i innych kwestii stanowi obciążenie finansowe i sprawia, że ​​ich produkty są droższe niż produkty importowane spoza UE.

Komisja Europejska, organ wykonawczy UE, w ciągu ostatnich kilku tygodni poszła na pewne ustępstwa, w tym odłożyła plany mające na celu zmniejszenie o połowę stosowania pestycydów i innych substancji niebezpiecznych. Niemniej jednak protesty się rozprzestrzeniły.