O nas
Kontakt

Sudan mówi ONZ: Nie ma narzuconych rozwiązań konfliktu w tym kraju

Laura Kowalczyk

Sudan mówi ONZ: Nie ma narzuconych rozwiązań konfliktu w tym krajuFoto ONZ/Manuel Elías Minister spraw zagranicznych Sudanu Mohieldin Salim Ahmed Ibrahim przemawia podczas debaty ogólnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Mężczyzna w garniturze przemawia na podium na tle zielonego marmuru, prawdopodobnie podczas oficjalnego wydarzenia.
Foto ONZ/Manuel Elías Minister spraw zagranicznych Sudanu Mohieldin Salim Ahmed Ibrahim przemawia podczas debaty ogólnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.


Minister spraw zagranicznych Sudanu przemawiał w poniedziałek przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ w zastępstwie de facto głowy państwa, generała Abdela Fattaha al-Burhana, którego wniosek wizowy został odrzucony przez Waszyngton.

Przemawiając podczas corocznej debaty na wysokim szczeblu Zgromadzenia, minister Mohieldin Salim Ahmed Ibrahim określił okoliczności jako „głęboko godne ubolewania”, stwierdzając, że naruszają one zasadę suwerennej równości państw, która leży u podstaw Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Wezwał ONZ do formalnego udokumentowania i zbadania incydentu oraz do podjęcia działań w celu dotrzymania Porozumienia w sprawie siedziby z 1947 r., regulującego zobowiązania kraju przyjmującego wobec przedstawicieli uczestniczących w sprawach ONZ.

„Nie” dla interwencji zewnętrznej

Salim Ahmed Ibrahim wielokrotnie potępiał zagraniczną interwencję w Sudanie, która jego zdaniem jedynie pogłębiła konflikt, w który ten kraj jest pogrążony od dziesięcioleci.

„Potwierdzamy otwartość Sudanu na wszelkie szczere i konstruktywne wysiłki mające na celu zakończenie wojny narzuconej jego społeczeństwu. (…) Jednocześnie ponownie kategorycznie odrzucamy wszelkie próby narzucania naszym obywatelom rozwiązań, nakazów lub zewnętrznych programów” – powiedział.

„Pokój to proces wymagający cierpliwości, determinacji i zaangażowania w zajęcie się pierwotnymi przyczynami konfliktu” – wyjaśnił, podkreślając, że porozumienia pokojowe, które nie eliminują podstawowych przyczyn konfliktu, nie mogą prowadzić do trwałego pokoju.

Bardzo krytycznie odniósł się do międzynarodowych sankcji nałożonych na Sudan przez ostatnie dwadzieścia lat, które, jego zdaniem, zaszkodziły jego gospodarce i suwerenności oraz „(zaostrzyły) cykle przemocy (…) i utrudniły pojednanie narodowe”.

Wezwał także do wstrzymania napływu broni, amunicji i najemników do Sudanu.

Rozbicie „milicji terrorystycznej”

Minister spraw zagranicznych Sudanu wielokrotnie powtarzał, że za wojnę domową szalejącą w kraju od kwietnia 2023 r. odpowiedzialna jest „milicja terrorystyczna”.

Oskarżył Siły Szybkiego Wsparcia (RSF) – byłych sojuszników, którzy stali się rywalami de facto rządu – o ataki na ludność cywilną, ośrodki medyczne i szpitale.

Zdecydowanie potępił społeczność międzynarodową za to, że nie uznała RSF za organizację terrorystyczną i nie przecięła kanałów transgranicznych dostarczających jej broń, amunicję i najemników.

„Milczenie w sprawie okrucieństw popełnionych przez bojówkę terrorystyczną w Sudanie jest nie tylko haniebne, nieetyczne i współudziału, ale jest zdradą ofiar cywilnych” – powiedział.

Współpraca z ONZ

Salim Ahmed Ibrahim krytycznie odniósł się także do obecnego stanu instytucji ONZ, które, jego zdaniem, pozwalają państwom używać siły lub grozić jej użyciem w stosunkach międzynarodowych, ingerować w wewnętrzne sprawy państw i lekceważyć prawo międzynarodowe.

W związku z tym nawoływał do reform instytucjonalnych, zwłaszcza Rady Bezpieczeństwa, która jego zdaniem powinna mieć dwa stałe miejsca dla państw afrykańskich.

Jednocześnie podkreślił, że Sudan kontynuuje „pozytywną współpracę” z ONZ, zwłaszcza z biurami ds. przemocy seksualnej w konfliktach, dziećmi w konfliktach, pomocą humanitarną (OCHA) i mechanizmami praw człowieka.

Przemawiając podczas corocznej debaty na wysokim szczeblu Zgromadzenia, minister Mohieldin Salim Ahmed Ibrahim określił okoliczności jako „głęboko godne ubolewania”, stwierdzając, że naruszają one zasadę suwerennej równości państw, która leży u podstaw Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wezwał ONZ do formalnego udokumentowania i zbadania incydentu oraz podjęcia kroków w celu dotrzymania Porozumienia w sprawie siedziby z 1947 r. regulującego zobowiązania kraju przyjmującego wobec przedstawicieli uczestniczących w obradach ONZ.

„Nie” dla interwencji zewnętrznej

Salim Ahmed Ibrahim wielokrotnie potępiał zagraniczną interwencję w Sudanie, która jego zdaniem jedynie pogłębiła konflikt, w który ten kraj jest pogrążony od dziesięcioleci. „Potwierdzamy otwartość Sudanu na wszelkie szczere i konstruktywne wysiłki mające na celu zakończenie wojny narzuconej jego społeczeństwu. (…) Jednocześnie ponownie kategorycznie odrzucamy wszelkie próby narzucania naszym obywatelom rozwiązań, nakazów lub zewnętrznych programów” – powiedział. „Pokój to proces wymagający cierpliwości, determinacji i zaangażowania w zajęcie się pierwotnymi przyczynami konfliktu” – wyjaśnił, podkreślając, że porozumienia pokojowe, które nie eliminują podstawowych przyczyn konfliktu, nie mogą prowadzić do trwałego pokoju. Bardzo krytycznie odniósł się do międzynarodowych sankcji nałożonych na Sudan przez ostatnie dwadzieścia lat, które, jego zdaniem, zaszkodziły jego gospodarce i suwerenności oraz „(zaostrzyły) cykle przemocy (…) i utrudniały pojednanie narodowe”. Wezwał także do wstrzymania napływu broni, amunicji i najemników do Sudanu.

Rozbicie „milicji terrorystycznej”

Minister spraw zagranicznych Sudanu wielokrotnie powtarzał, że „milicja terrorystyczna” jest odpowiedzialna za wojnę domową szalejącą w kraju od kwietnia 2023 r. Oskarżył Siły Szybkiego Wsparcia (RSF) – byłych sojuszników, którzy stali się faktycznymi rywalami rządu – o ataki na ludność cywilną, ośrodki medyczne i szpitale. Zdecydowanie potępił społeczność międzynarodową za nieuznanie RSF za organizację terrorystyczną oraz nieodcięcie transgranicznych kanałów dostarczających jej broń, amunicję i broń najemnicy. „Milczenie w sprawie okrucieństw popełnionych przez bojówkę terrorystyczną w Sudanie jest nie tylko haniebne, nieetyczne i współudziału, ale jest zdradą ofiar cywilnych” – powiedział.

Współpraca z ONZ

Salim Ahmed Ibrahim krytycznie odniósł się także do obecnego stanu instytucji ONZ, które, jego zdaniem, pozwalają państwom używać siły lub grozić jej użyciem w stosunkach międzynarodowych, ingerować w wewnętrzne sprawy państw i lekceważyć prawo międzynarodowe. W związku z tym nawoływał do reform instytucjonalnych, zwłaszcza Rady Bezpieczeństwa, która jego zdaniem powinna mieć dwa stałe miejsca dla państw afrykańskich. Jednocześnie podkreślił, że Sudan kontynuuje „pozytywną współpracę” z ONZ, zwłaszcza z biurami ds. przemocy seksualnej w konfliktach, dziećmi w konfliktach, pomocą humanitarną (OCHA) i mechanizmami praw człowieka.