Organizacje społeczeństwa obywatelskiego zebrały się w sobotę w Madrycie w proteście przeciwko premierowi Pedro Sanchezowi, który został ponownie wybrany na premiera przez bardzo podzielony parlament.
Przywódcy Partii Ludowej Alberto Núñez Feijóo i Vox Santiago Abascal przyłączyli się do setek tysięcy ludzi protestujących w centrum Madrytu, zatrzymując stolicę.
Partia Socjalistyczna Sáncheza zajęła drugie miejsce w nierozstrzygniętych lipcowych wyborach powszechnych, ale osiągnął on porozumienie z kilkoma mniejszymi partiami, które poparły go w głosowaniu parlamentarnym na kolejną kadencję, w tym z separatystami katalońskimi i baskijskimi.
Aby zdobyć poparcie dwóch katalońskich partii separatystycznych, zgodził się udzielić niepopularnej amnestii setkom osób, którym grozi proces sądowy w związku z ich rolą w katalońskim ruchu separatystycznym w ciągu ostatniej dekady.
Obejmuje to nieudaną próbę secesji bogatego północno-wschodniego regionu w 2017 r., która obejmowała wypełnione przemocą referendum, które zostało zakazane przez sądy, a po którym nastąpiła krótkotrwała deklaracja niepodległości.
Porozumienia ze stronami katalońskimi obejmowały także otwarcie rozmów na temat możliwości przeprowadzenia autoryzowanego referendum w sprawie niepodległości regionu, ale w ramach prawnych hiszpańskiej konstytucji.
Sánchez wielokrotnie powtarzał, że nie pozwoli na głosowanie, które mogłoby rozbić Hiszpanię.
Krytycy twierdzą, że amnestia jest środkiem egocentrycznym, pozwalającym Sanchezowi pozostać przy władzy i oskarżającym go o deptanie praworządności.
Od ponad tygodnia tysiące ludzi gromadzi się każdej nocy przed siedzibą Partii Socjalistycznej w Madrycie na wiecach organizowanych przez skrajną prawicę przeciwko amnestii. Niektóre protesty przybrały gwałtowny charakter.
„Będziemy nadal wspierać wszelkie mobilizacje i wszelkie wezwania do przeciwstawienia się” temu „rządowi zrodzonemu z niekonstytucyjnego paktu” – powiedział lider Vox Santiago Abascal, który nazwał umowę o amnestii „zamachem stanu”.
Na znak napięć wywołanych amnestią kilkudziesięciu emerytowanych prawicowych generałów wydało w piątek manifest wzywający „osoby odpowiedzialne za obronę porządku konstytucyjnego” do „usunięcia premiera” i „rozpisania” nowych wyborów.