O nas
Kontakt

Analiza: Duże postawienie UE na Egipt wiąże się z wysoką ceną i wysokim ryzykiem

Laura Kowalczyk

Analiza: Duże postawienie UE na Egipt wiąże się z wysoką ceną i wysokim ryzykiem

Po Tunezji i Mauretanii Unia Europejska znalazła nowego „strategicznego” partnera w ograniczaniu nielegalnej migracji: Egipt.

W weekend Unia Europejska podpisała „kompleksowe partnerstwo” z Egiptem o wartości 7,4 miliarda euro, czyli znacznie więcej niż umowy zawarte odpowiednio z Tunezją i Mauretanią o wartości 700 milionów euro i 210 milionów euro.

Logika tych trzech porozumień jest jednak taka sama: zastrzyk świeżych pieniędzy, aby pomóc ustabilizować chwiejną gospodarkę i ograniczyć przepływy nielegalnej migracji.

Jak powiedział z Kairu przewodniczący Komisji Europejskiej Ursuval von der Leyen, Egiptu nie da się uniknąć, „biorąc pod uwagę pańską wagę polityczną i gospodarczą, a także strategiczne położenie w bardzo niespokojnym sąsiedztwie, znaczenie naszych stosunków z czasem będzie tylko rosło”.

W przypadku Egiptu potrzeba jest szczególnie pilna: kraj znajduje się w środku wyniszczającego kryzysu spowodowanego burzą wysokiej inflacji, wysokiego zadłużenia, utrzymującego się deficytu handlowego, rosnących stóp procentowych i niedoboru waluty obcej. Nieszczęścia znacznie pogłębiła wojna Rosji z Ukrainą, która zakłóciła światowy rynek pszenicy i spowodowała rekordowe ceny żywności, a także ataki Houthi na Kanał Sueski, które częściowo pozbawiły Kair 10 miliardów dolarów rocznych przychodów.

Narastające zamieszanie skłoniło Egipt do zwrócenia się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) od 2016 r. o czwartą pożyczkę o wartości 8 miliardów dolarów (7,3 miliarda euro). W zamian kraj zgodził się na dewaluację swojej waluty krajowej, wprowadzenie płynnego kursu walutowego, spowolnienie wydatków na infrastrukturę i zachowanie zdolności obsługi zadłużenia.

Umowa z UE o wartości 7,4 miliarda euro ma również silny wymiar gospodarczy: 5 miliardów euro w postaci preferencyjnych pożyczek na wsparcie reform makroekonomicznych w Egipcie i 1,8 miliarda euro na dodatkowe inwestycje w ramach polityki sąsiedztwa bloku, aby pobudzić energię odnawialną i łączność cyfrową. Jeśli chodzi o zarządzanie migracjami, w umowie przeznaczono 200 mln euro na zwalczanie przemytu ludzi i handlu ludźmi w ramach szerszego pakietu bezzwrotnych dotacji o wartości 600 mln euro.

Na pierwszy rzut oka koperta wynosząca 200 milionów euro wydaje się niewielka w porównaniu z tym, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ograniczenie nielegalnej migracji jest priorytetem wspólnym dla wszystkich 27 państw członkowskich, niezależnie od ich skłonności politycznych, oraz że Egipt przyjmuje obecnie ponad 500 000 uchodźców z pobliskich krajów, głównie Sudanu i Syrii.

Bruksela patrzy jednak na sprawy całościowo: umieszczanie gotówki w jednym miejscu może przenieść się do innych. Zgodnie z tym myśleniem pobudzenie krajowej gospodarki Egiptu może zdziałać tyle samo – a może nawet więcej – w zakresie kontroli nielegalnej migracji niż pobudzenie rzeczywisty kontrole graniczne.

Według unijnej agencji azylowej (EUAA) w ciągu ostatnich kilku lat UE odnotowała dramatyczny wzrost liczby wniosków o azyl składanych przez obywateli Egiptu: z 6 616 w 2021 r. do 26 512 w 2023 r. Większość tych roszczeń zarejestrowano we Włoszech (69%), a na drugim miejscu znalazła się Grecja (9%). Pomaga to wyjaśnić, dlaczego premierzy Giorgia Meloni i Kyriakos Mitsotakis dołączyli do podróży von der Leyen.

Warto zauważyć, że wyraźnemu wzrostowi liczby wniosków o ochronę międzynarodową nie towarzyszył proporcjonalny wzrost wskaźników uznawania. EUAA szacuje, że od 6 do 7% tych wniosków zakończyło się sukcesem, co stanowi bardzo małą liczbę.

„Przyjmuje się, że na Egipcjan migrujących za granicę wpływają przede wszystkim czynniki ekonomiczne i poszukiwanie pracy” – stwierdziła agencja w badaniu opublikowanym w 2022 r., aby wyjaśnić, dlaczego większość wniosków o ochronę międzynarodową została odrzucona.

Z ustaleń wynika, że ​​Egipcjanie chcący dostać się do Europy nie opuszczają egipskich wybrzeży, ponieważ granice morskie są starannie strzeżone. Zamiast tego większość udaje się do Libii, a następnie próbuje przeprawić się przez Morze Śródziemne. Mniejszość decyduje się na lot do Turcji i próbę przedostania się do bloku przez Bułgarię lub Grecję.

Ponadto agencja podkreśla pozycję Egiptu jako kraju tranzytowego dla migrantów przybywających z Rogu Afryki, którzy często korzystają z pomocy tych samych przemytników, co Egipcjanie.

„Niewiązany i nieoznaczony”

Agencja wskazuje jednak na dwa dodatkowe „czynniki wypychające”, które napędzają exodus obywateli Egiptu: represje wobec praw człowieka i „sytuacja bezpieczeństwa”, co jest nawiązaniem do kampanii antyterrorystycznej na półwyspie Synaj.

Od zamachu stanu w 2013 r. były generał Abdel Fattah al-Sisi wzmocnił swoją władzę, rozszerzył prerogatywy prezydenckie i pogłębił rolę wojska w życiu cywilnym, co wywołało oskarżenia o klientelizm, kumoterstwo i korupcję.

W rezultacie organizacje takie jak Freedom House, Human Rights Watch i Amnesty International opisują Egipt jako kraj autorytarny, w którym wolność słowa i zgromadzeń są prawnie uznawane, ale w praktyce poważnie ograniczane. Sądy, media i sektor prywatny są podporządkowane państwu, a dyskryminacja mniejszości, takich jak osoby LGBTQ+, chrześcijanie koptyjscy, szyici i osoby kolorowe, jest powszechna. Doniesienia o stosowaniu tortur i wymuszonych zaginięciach wobec krytyków politycznych i dysydentów również wywołały międzynarodowy alarm.

Podczas konferencji prasowej z al-Sisim von der Leyen obiecała „promować demokrację i prawa człowieka”, ale nie podała bliższych szczegółów.

Rzecznik Komisji powiedział później, że prawa człowieka są częścią stosunków UE–Egipt od wejścia w życie układu o stowarzyszeniu w 2004 r. i nadal będą nimi objęte w ramach wzmocnionego partnerstwa.

„Jest wiele kwestii, którymi należy się zająć, a które wymagają współpracy z Egiptem. Nie możemy udawać, że ten kraj nie istnieje, ani po prostu go ignorować” – powiedział rzecznik, podkreślając pracę włożoną w niesienie pomocy Strefie Gazy .

5 miliardów euro w formie pożyczek preferencyjnych zostanie wypłacone w ramach porozumienia w sprawie „reform polityki” – wyjaśnił dyrektor, ale ostateczne wykorzystanie tych pieniędzy, które zostaną przesłane bezpośrednio do egipskiego skarbu, będzie „niepowiązane i nieokreślone”, co oznacza rząd będzie miał wygodny margines swobody w wydatkach.

Od prawej do lewej: Karl Nehammer, Kyriákos Mitsotákis, Ursula von der Leyen, Abdel Fattah al-Sissi, Níkos Christodoulídis, Alexander De Croo i Giorgia Meloni.
Od prawej do lewej: Karl Nehammer, Kyriákos Mitsotákis, Ursula von der Leyen, Abdel Fattah al-Sissi, Níkos Christodoulídis, Alexander De Croo i Giorgia Meloni.

To duże założenie jest błędne, twierdzi Claudio Francavilla, zastępca dyrektora Human Rights Watch, ponieważ nadmiernie skupia się na walce z handlem ludźmi i nie uwzględnia problemu spadku praworządności, który przyczynił się do zawirowań gospodarczych i popchnął inwestorów z dala od kraju. Zarówno MFW, jak i oświadczenia UE mówiły o konieczności przywrócenia „zaufania” w celu przywrócenia inwestycji zagranicznych.

„Kryzys gospodarczy w Egipcie jest bardzo, bardzo głęboko powiązany z kryzysem praw człowieka” – Francavilla powiedziała TylkoGliwice.

„Egipt ma w dużej mierze autorytarne przywództwo wojskowe, które dławi każdą część życia w kraju, w tym gospodarkę, a poprzez represje pozbył się wszystkiego, co przypomina kontrolę i równowagę władzy”.

„Jeśli nie rozwiążesz tych problemów, po prostu wyrzucisz puszkę na ulicę” – dodał. „Następny kryzys jest tuż za rogiem”.

Sara Prestianni, dyrektor ds. rzecznictwa w EuroMed Rights, sieci praw człowieka, wezwała blok do „wyraźnego” powiązania między wypłatami a praworządnością. W przeciwnym razie partnerstwo „zagraża jedynie legitymizacją autorytarnego dryfu, który charakteryzuje dzisiejsze reżimy al-Sissiego. Zatem wszystkie tego typu reformy i cała ta współpraca muszą być ściśle powiązane z warunkami poszanowania praw podstawowych w zakresie praworządności .”

Nawet gdyby egipska gospodarka znalazła stabilną podstawę, a obywatele egipscy mieli mniej powodów do opuszczenia ojczyzny, jak ma nadzieję Bruksela w ramach wielomiliardowego planu, nadal pozostawała nierozwiązana kwestia losu narodu sudańskiego i innych narodowości którzy szukali schronienia w kraju lub tranzytu przez jego terytorium.

Europejska presja na ograniczenie nielegalnego wyjazdu może skłonić władze egipskie do zdwojenia swoich „narzędzi represyjnych” – ostrzega Andrew Geddes, dyrektor Centrum Polityki Migracyjnej w Europejskim Instytucie Uniwersyteckim (EUI), co doprowadzi do większych cierpień osób odczuwających wojnę -rozdarte narody.

„Osoby ubiegające się o azyl w Egipcie są w bardzo dużym stopniu zależne od pomocy humanitarnej, żyją w bardzo złych warunkach i charakteryzują się wysokim poziomem bezrobocia. Jest mało prawdopodobne, aby władze egipskie przeznaczyły środki zapewniane przez UE na poprawę tej sytuacji” – Geddes powiedział TylkoGliwice, nazywając partnerstwo „umową transakcyjną”.

„Sytuacja osób ubiegających się o azyl i uchodźców w Egipcie może się pogorszyć, a dla tych, którzy próbują się przenieść, podróż może stać się jeszcze bardziej niebezpieczna i śmiertelna”.