Ten artykuł został napisany wyłącznie dla The European Sting przez jedną z naszych namiętnych czytelniczek, panią Maryam Latif, posiadającą tytuł licencjata z mikrobiologii z Pakistanu. Opinie wyrażane na łamach odzwierciedlają jedynie poglądy autora i niekoniecznie stanowisko The European Sting w tej kwestii.
Przez wiele lat oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe (AMR) była traktowana jako problem szpitali. Lekarze przepisywali za dużo antybiotyków. Pacjenci nadużywali ich. Bakterie przystosowane.
Obecnie coraz liczniejsze badania pokazują, że oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe wykroczyła daleko poza kliniki i apteki. Rozprzestrzenia się cicho poprzez rzeki, oceany, glebę, a nawet łańcuch pokarmowy. Zanieczyszczenie środowiska, zwłaszcza ścieki, ścieki z gospodarstw rolnych i mikroplastiki, odgrywają kluczową rolę w przetrwaniu, namnażaniu i przemieszczaniu się opornych bakterii.
Oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe już powoduje poważne szkody. W samej Unii Europejskiej infekcje oporne są przyczyną ponad 35 000 zgonów rocznie. Liczba ta jest podobna do łącznego obciążenia grypą, gruźlicą i wirusem HIV. Zakażenia te wywierają również dużą presję na systemy opieki zdrowotnej. Leczenie staje się dłuższe, droższe i mniej skuteczne. Rutynowe operacje stają się coraz bardziej ryzykowne. Powszechne infekcje stają się trudniejsze do leczenia.
Chociaż niewłaściwe stosowanie antybiotyków w opiece zdrowotnej pozostaje głównym tematem, badania pokazują obecnie, że ścieżki środowiskowe są równie niebezpieczne. Antybiotyki nie znikają po opuszczeniu organizmu człowieka. Znaczna część przechodzi bez zmian. Stamtąd przedostają się do systemów kanalizacyjnych, ścieków szpitalnych, strumieni odpadów farmaceutycznych i ścieków rolniczych.
Oczyszczalnie ścieków pomagają, ale nie są zaprojektowane do całkowitego usuwania pozostałości antybiotyków lub genów oporności. W rzeczywistości warunki panujące w oczyszczalniach, takie jak gęsta populacja drobnoustrojów, niski poziom antybiotyków i ciągłe mieszanie, mogą w rzeczywistości zachęcać bakterie do wymiany genów oporności. Po uwolnieniu oczyszczonej wody do rzek i obszarów przybrzeżnych oporne bakterie i geny oporności kontynuują swoją podróż. Nie pozostają w jednym miejscu. Woda się porusza, podobnie jak drobnoustroje. Europejska Agencja Środowiska (EEA) wezwała do ogólnoeuropejskiego monitorowania oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe w wodach powierzchniowych właśnie dlatego, że środowisko wodne staje się rezerwuarem genów oporności na antybiotyki i opornych bakterii.
Jednym z najbardziej niepokojących odkryć ostatnich lat jest rola mikroplastików. Mikroplastik to maleńkie fragmenty plastiku powstające w wyniku rozkładu większych tworzyw sztucznych. Są wszędzie: w oceanach, rzekach, glebie, powietrzu, a nawet wodzie pitnej. Ze względu na swój rozmiar łatwo je zignorować.
Badania pokazują obecnie, że mikroplastiki działają jak pływające platformy dla bakterii. Mikroorganizmy przyczepiają się do ich powierzchni i tworzą warstwy ochronne zwane biofilmami. Wewnątrz tych biofilmów bakterie przeżywają dłużej i ściślej ze sobą oddziałują. Ma to znaczenie, ponieważ większy kontakt umożliwia bakteriom wymianę materiału genetycznego, w tym genów niosących oporność na antybiotyki.
Naukowcy z uniwersytetu rolniczego w Oksfordzie i Fujian wykazali, że mikroplastiki mogą zwiększać tempo poziomego transferu genów (HGT). Jest to mechanizm wymiany genetycznej, który umożliwia genom oporności przenoszenie gatunków bakterii. Krótko mówiąc, mikroplastiki pomagają opornym bakteriom spotykać się, mieszać i podróżować.
Kiedy oporność przedostanie się do naturalnych ekosystemów, nie pozostaje odizolowana. Rzeki łączą miasta. Wody przybrzeżne łączą kraje. Uprawy nawadniane zanieczyszczoną wodą mogą przenosić oporne drobnoustroje do systemu żywnościowego. W ten sposób oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe ponownie staje się problemem zdrowia publicznego.
Globalny handel i podróże przyspieszają ten proces. Produkty spożywcze, zwierzęta i ludzie poruszają się szybciej niż przepisy. Odporne bakterie nie potrzebują wiz. Nierówne standardy ochrony środowiska w poszczególnych krajach pogłębiają problem.
Rolnictwo również odgrywa znaczącą rolę. W produkcji zwierzęcej antybiotyki często stosuje się nie tylko do leczenia chorób, ale także do zapobiegania chorobom w zatłoczonych pomieszczeniach. Około 90% tych leków jest wydalane i trafia do odchodów. Ten nawóz jest rozrzucany na polach. Woda deszczowa i nawadnianie przenoszą pozostałości antybiotyków i oporne bakterie do pobliskich zbiorników wodnych. Ten odpływ zawiera nie tylko antybiotyki, ale także geny oporności i oporne bakterie. Skutecznie rozprzestrzenia oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe z gospodarstw do rzek i wód gruntowych. Dzieje się tak często i ponad granicami. Rezultatem jest wspólny środowiskowy rezerwuar oporu, którego żaden kraj nie jest w stanie samodzielnie kontrolować.
Zmiana klimatu dodaje kolejną warstwę ryzyka. Wyższe temperatury mogą przyspieszyć rozwój bakterii. Powodzie mogą powodować przeciążenie systemów kanalizacyjnych i rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń do domów i pól uprawnych. Susze powodują koncentrację substancji zanieczyszczających w kurczących się zbiornikach wodnych. Ekosystemy poddane stresowi zachowują się inaczej. Kiedy społeczności drobnoustrojów zmienią opór, mogą zyskać przewagę. Zmiana klimatu nie powoduje oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe, ale stwarza warunki, w których oporność rozprzestrzenia się łatwiej i szerzej.
Europa zaczęła dostrzegać problem. Unijne podejście „Jedno zdrowie” uznaje, że zdrowie ludzi, zwierząt i środowisko są ze sobą powiązane. Nowe przepisy dotyczące ścieków będą wymagać monitorowania oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe w ściekach miejskich do 2030 r. Te kroki są ważne, ale niewystarczające. Nadal nie ma wiążących limitów pozostałości antybiotyków w środowisku. Monitorowanie genów oporności w rzekach i glebach pozostaje niespójne. Przepisy dotyczące mikroplastików skupiają się głównie na widocznych zanieczyszczeniach, a nie na ryzyku biologicznym. Koordynacja jest jeszcze słabsza na poziomie globalnym.
Oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe stanowi złożone wyzwanie w zakresie ochrony środowiska, gospodarki i bezpieczeństwa, które wymaga zintegrowanych rozwiązań.
Europa musi inwestować w solidne sieci monitorowania, które wykraczają poza tradycyjne kontrole jakości wody. Śledzenie genów oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe i bakterii opornych na antybiotyki w rzekach, glebach, osadach, a nawet w powietrzu może zapewnić wczesne ostrzeżenia.
Europa nie jest w stanie sama uporać się z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe. Kluczowe znaczenie ma udostępnianie danych, standaryzacja protokołów monitorowania i koordynacja przepisów z innymi regionami. Wspólne badania, wspólne programy finansowania i transgraniczne umowy środowiskowe wzmocniłyby zdolność przewidywania zagrożeń związanych z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe i reagowania na nie w skali globalnej.
Obecna polityka traktuje te kwestie oddzielnie. Mikroplastiki, pozostałości antybiotyków i ścieki rolnicze współdziałają, tworząc nowe ścieżki rozwoju oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe. Europa powinna wprowadzić bardziej rygorystyczne limity dotyczące zanieczyszczeń tworzywami sztucznymi, egzekwować standardy czystszego oczyszczania ścieków i uregulować stosowanie antybiotyków w rolnictwie. Decydenci powinni również uwzględnić odporność na zmianę klimatu w planowaniu zdrowia publicznego, uznając, że ekosystemy, różnorodność biologiczna, stan gleby i wody bezpośrednio wpływają na wzorce odporności.
Tradycyjne oczyszczalnie zostały zaprojektowane tak, aby usuwać ciała stałe i składniki odżywcze, a nie ARG lub oporne bakterie. Europa może inwestować w zaawansowane metody, takie jak filtracja membranowa, obróbka promieniami ultrafioletowymi i bioreaktory eliminujące pozostałości antybiotyków i bakterie, zanim ścieki zostaną wypuszczone do rzek lub ponownie wykorzystane do nawadniania.
Wniosek
Oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe przestała być problemem klinicznym i stała się pandemią środowiskową. Mikroplastik, ścieki, rolnictwo i stres klimatyczny zamieniły glebę, rzeki i oceany w wylęgarnie i autostradę oporu. Europa dysponuje narzędziami naukowymi, wiedzą specjalistyczną w zakresie polityki i potencjałem instytucjonalnym, aby przewodzić na arenie międzynarodowej. Brakującym elementem jest wola polityczna, aby włączyć oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe do polityk w zakresie ochrony środowiska, rolnictwa i klimatu oraz potraktować ją z pilnością, na jaką po cichu zasługuje.







