O nas
Kontakt

Rozstrój żołądka powstrzymuje kampanię portugalskiego kandydata skrajnej prawicy

Laura Kowalczyk

Rozstrój żołądka powstrzymuje kampanię portugalskiego kandydata skrajnej prawicy

LIZBONA – Problemy żołądkowo-jelitowe uniemożliwiają skrajnie prawicowemu podżegaczowi André Venturze złożenie ostatecznego apelu do wyborców przed niedzielnymi wyborami krajowymi w Portugalii.

W ciągu ostatniego tygodnia przywódca ultranacjonalistycznej partii Czega dwukrotnie odwoływał się od wieców wyborczych z powodu ostrych bólów brzucha.

Polityk, którego ugrupowanie antyimigranckie jest obecnie trzecią co do wielkości w portugalskim parlamencie, został przewieziony do szpitala w Faro po tym, jak we wtorek zasłabł podczas wydarzenia, które odbyło się w mieście Tavira na południu.

Ustawodawca partii Chega, Pedro Pinto, stwierdził, że grupa agitatorów sprzeciwiających się Venturze próbowała dokonać nalotu na szpital, który był zmuszony zastosować nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, aby zapewnić bezpieczeństwo przywódcy skrajnej prawicy. Dyrektorzy szpitala zaprzeczyli jednak tym doniesieniom i stwierdzili, że nie doszło do żadnych incydentów.

Lekarze ustalili, że Ventura cierpiał na skurcz przełyku – schorzenie, które powoduje u dotkniętych pacjentów silne bóle brzucha i jest spowodowane nieprawidłowościami w nerwach kontrolujących mięśnie używane do połykania.

Przywódca skrajnej prawicy został wypisany do domu w ciągu kilku godzin, ale w czwartek ponownie zabrano go do szpitala w Setúbal po tym, jak zasłabł podczas wiecu w Odemira.

Po ponownym wypisaniu po kilku godzinach Ventura powiedział portugalskiej prasie, że lekarze doradzili mu, aby „na jakiś czas przestał”.

Rzecznik Chegi poinformował później, że polityk nie pojawi się na ostatnich wiecach partii przed niedzielnym głosowaniem.

W piątek w poście wideo na kanale X nagranym z jego łóżka Ventura nawoływał kibiców do dalszej walki.

„Przyjaciele, jestem już w domu… ​​ale nie możemy przestać” – powiedział. „Kraj potrzebuje zmian i po raz pierwszy jest to w naszych rękach.… Walczcie do ostatniej minuty tej kampanii!”

Około 10,8 miliona portugalskich wyborców zostanie wezwanych do urn podczas przedterminowych wyborów, które odbędą się w najbliższy weekend, zaledwie rok po ostatnich.

Podobnie jak w zeszłym roku, według najnowszych sondaży Sojusz Demokratyczny Czarnogóry zdobędzie najwięcej głosów, ale nie zapewni sobie 116 mandatów potrzebnych do rządów większości. Oczekuje się, że Partia Socjalistyczna Pedro Nuno Santosa ponownie zajmie drugie miejsce, a partia Chega Ventury pozostanie trzecim co do wielkości ugrupowaniem w parlamencie.

Ponieważ żadna partia nie zapewni zdecydowanej większości mandatów i nie ma porozumienia w sprawie rządu, przyszłość polityczna Portugalii jest niejasna.