


Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.
Epidemia śmiertelnego wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga w dalszym ciągu rozprzestrzenia się po rozległym kraju pomimo pewnych sukcesów w jej powstrzymaniu, oświadczyli we wtorek urzędnicy ds. pomocy, w ponownym wezwaniu do międzynarodowego wsparcia w celu udzielenia pomocy osobom udzielającym pomocy na miejscu.
Kluczowe punkty
- Zgłoszono 7200 przypadków wirusa Ebola i prawie 3500 zgonów
- Epidemia rozprzestrzenia się na obszarze obejmującym dwie strefy czasowe
- Brak bezpieczeństwa, zły stan dróg i luki w finansowaniu utrudniają reakcję
- Tygodniowa liczba przypadków w niektórych częściach Kiwu Północnego podwaja się
„Jeśli nie będziemy mieli środków, epidemia powróci… pozostaje śmiertelną i masową epidemią”- podkreślił Julien Harneis, specjalny koordynator ONZ ds. wirusa Ebola.
Adres URL tweeta
Najnowsze dane z 12 września wskazują7200 zgłoszonych przypadków wirusa Ebola i blisko 3500 zgonów w 62 strefach zdrowotnych,według Światowej Organizacji Zdrowia ONZ (WHO). Wirus występuje obecnie w siedmiu prowincjach „obejmujących bardzo duży obszar geograficzny” – powiedział dr Olivier le Polain, kierownik jednostki ds. epidemiologii i analityki reagowania w WHO.
„Chociaż reakcja była bezprecedensowa na skalę, epidemia nadal się rozwija.”
We współpracy z władzami agencje ONZ i partnerzy pomagają w walce z epidemią wirusa Ebola Bundibugyo od chwili ogłoszenia stanu nadzwyczajnego w połowie maja.
Praca w regionach bogatych w zasoby, w których ludność doświadczyła dziesięcioleci gwałtownego braku bezpieczeństwa i niepowodzeń rozwojowych, wiąże się jednak z ogromnymi wyzwaniami.
Trudno dostępny
„(W) wielu obszarach na drogach są ogromne dziury – nawet nie ma dziur – ciężarówki znikają w błocie; (w) wielu obszarach dojazd, nawet małym samolotem, jest utrudniony. Do tego dochodzi przemoc wobec reakcji” – wyjaśnił pan Harneis.
„Mamy przypadki w Bunii, Ituri i na drugim końcu kraju, w Sud-Ubangi, to znaczyjak odległość z Genewy do Dublina.”
Doświadczony koordynator pomocy ostrzegł, że akcja humanitarna o wartości 1,3 miliarda dolarów została sfinansowana jedynie w 49%, podczas gdy Ebola „znacznie pogarsza sytuację wszystkich Kongijczyków, „od rosnącego poziomu głodu po spadek frekwencji w ośrodkach zdrowia, wzrost śmiertelności matek” i przerwanie leczenia osób żyjących z HIV/AIDS.
„Wykonaliśmy wiele pozytywnej pracy poprzez zwiększenie liczby łóżek, ale jeśli nie zapewnimy bardziej specjalistycznej opieki medycznej, w końcu dojdziemy do stagnacji” – kontynuował Harneis, podkreślając potrzebę natychmiastowego rozmieszczenia przez kraje międzynarodowych zespołów ratownictwa medycznego.
„Żywy wróg”
„Jeśli nie zapewnicie opieki, jeśli jej nie sfinansujecie, jeśli nie zapewnicie środków technicznych, Ebola będzie żywym wrogiem i wróci do nas” – ostrzegł, dodając, że potrzebny będzie kolejny miliard dolarów, aby utrzymać reakcję po upływie pierwszych sześciu miesięcy.
„Państwa członkowskie dały pewne sygnały, że mogą być gotowe wysłać te zespoły, potrzebujemy jednak znacznie większego wsparcia i zaangażowania tych zasobów”.
Epidemia wirusa Ebola w dalszym ciągu rozwija się na obszarach o wielkich potrzebach humanitarnych i „pełne opanowanie tej epidemii zajmie wiele, wiele miesięcy” – podkreślała dr le Polain z WHO.
Epidemiolog opisał, jak liczba infekcji zaczęła spadać na niektórych obszarach, ale w innych rosła „wykładniczo”, w tym w Północnym Kiwu, gdzie liczba tygodniowych przypadków wzrosła obecnie dwukrotnie, z około 100 do 200 przypadków. „Niepokoimy się szczególnie o Butembo i Katwę”, główną oś w północnej części Kiwu Północnego, wyjaśnił urzędnik WHO.
