O nas
Kontakt

Szef sił pokojowych ONZ ostrzega przed „próżnią w zakresie bezpieczeństwa”, gdy Błękitne Hełmy opuszczają Liban i Saharę Zachodnią

Laura Kowalczyk

Szef sił pokojowych ONZ ostrzega przed „próżnią w zakresie bezpieczeństwa”, gdy Błękitne Hełmy opuszczają Liban i Saharę Zachodnią© UNIFIL UNIFIL pozostaje kluczowym czynnikiem stabilizującym w południowym Libanie.

Dwóch żołnierzy sił pokojowych UNIFIL w niebieskich hełmach i mundurach kamuflażowych idzie żwirową ścieżką, a na drodze za nimi w południowym mieście stoi rząd białych pojazdów ONZ.© UNIFIL UNIFIL pozostaje kluczowym czynnikiem stabilizującym w południowym Libanie.

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.


Szef sił pokojowych ONZ ostrzegł w środę, że wycofanie „Błękitnych Hełmów” z Libanu i Sahary Zachodniej grozi pozostawieniem niebezpiecznej próżni w zakresie bezpieczeństwa, podczas gdy Rada Bezpieczeństwa pozostaje podzielona co do tego, co i jeśli w ogóle powinno je zastąpić.

Misja ONZ w Saharze Zachodniej została zamknięta 31 października po 35 latach. W Libanie siły pokojowe, które patrolują granicę z Izraelem od 1978 r., mają zakończyć działalność z końcem roku.

„Co się stanie, gdy nie będzie już obecności strony trzeciej pomiędzy armią libańską a Siłami Obronnymi Izraela?” – zapytał Jean-Pierre Lacroix, Podsekretarz Generalny ds. Operacji Pokojowych.

Podczas briefingu dla dziennikarzy w siedzibie ONZ w Nowym Jorku pan Lacroix powiedział, że organizacja traci część swoich najdłużej trwających rozmieszczeń wojskowych, bez gwarancji, że zainteresowane kraje będą w stanie samodzielnie utrzymać stabilność.

Strach o granicę Libanu

Około 7500 żołnierzy sił pokojowych nadal służy w Siłach Tymczasowych ONZ w Libanie (UNIFIL). Siły te pełnią rolę pośrednika między armią libańską i izraelską, monitorują naruszenia i pomagają docierać pomocy humanitarnej.

Pan Lacroix właśnie wrócił z Libanu. Powiedział, że prezydent Joseph Aoun i premier Nawaf Salam powiedzieli mu, że obawiają się „próżni w zakresie bezpieczeństwa”, gdy siły pokojowe opuszczą kraj, gdy nie będzie już nikogo, kto mógłby zapobiec przekształceniu się incydentów granicznych w starcia.

Postawił także pytania dotyczące przyszłości niebieskiej linii, którą ONZ narysowała z okazji wycofania się Izraela z Libanu w 2000 roku.

Są też koszty humanitarne. Lacroix ostrożnie oszacował, że pomiędzy Niebieską Linią a przednią linią obrony, którą Izrael utworzył na terytorium Libanu, nadal żyje około 10 000 ludzi. Ich dostęp do pomocy zależy w dużej mierze od UNIFIL-u.

Sekretarz generalny ONZ António Guterres przedstawił w czerwcu możliwe opcje, ale Rada Bezpieczeństwa nie zgodziła się jeszcze na żadne dalsze ustalenia. Pan Lacroix nalegał, aby członkowie rady zdecydowali, jaką formę może przyjąć przyszła obecność międzynarodowa.

Koniec linii na Saharze Zachodniej

Ten sam impas zakończył już obecność ONZ w Saharze Zachodniej. Misja ONZ ds. Referendum w Saharze Zachodniej (MINURSO) została zamknięta 31 października po tym, jak członkowie Rady nie osiągnęli porozumienia w sprawie przedłużenia jej mandatu.

Rosja zawetowała projekt Stanów Zjednoczonych, który przekształciłby misję wokół rozwiązania opartego na autonomii pod suwerennością Maroka. Konkurencyjny rosyjski tekst wzywający do przedłużenia o jeden rok nie uzyskał wymaganej liczby dziewięciu głosów potrzebnych do uchwalenia.

MINURSO zostało założone w 1991 r. w celu monitorowania zawieszenia broni między Marokiem a Frontem Polisario. Nigdy nie przeprowadziła referendum w sprawie samostanowienia, do zorganizowania którego została powołana, a działania wojenne na tym terytorium wznowiono w 2020 r.

Pan Lacroix potwierdził, że misja znajduje się obecnie w fazie likwidacji. ONZ wzywa strony do wykazania powściągliwości i nadal opowiada się za rozwiązaniem politycznym, które zapewni ludowi Sahary Zachodniej samostanowienie.

Pojazdy patrolowe ONZ w rejonie Smara w Saharze Zachodniej.
UN Photo/Martine Perret Zespół monitorujący zawieszenie broni MINURSO przejeżdża przez region Smara w Saharze Zachodniej.

Nowe zagrożenia dla sił pokojowych

Pan Lacroix odwiedził także ostatnio Syrię i siły pokojowe służące na Wzgórzach Golan. Powiedział, że obserwatorzy ONZ otrzymują skargi od ludności cywilnej dotyczące zatrzymań, ograniczeń w poruszaniu się i konfiskat mienia w związku z izraelską obecnością wojskową. Powiedział, że mediacja doprowadziła do zwolnienia kilku osób i zwrotu części mienia.

W Abyei, terytorium spornym między Sudanem i Sudanem Południowym, niedawne ataki dronów uwydatniły kolejne rosnące zagrożenie. Niebieskie Hełmy muszą dostosować się do technologii, które narażają na ryzyko zarówno ich personel, jak i cywili, których chronią.

ONZ dokonuje przeglądu swoich możliwości wojskowych i technologicznych. Jednak pan Lacroix powiedział, że odpowiedź nie może być czysto techniczna. Przede wszystkim, stwierdził, jest to kwestia „odpowiedzialności politycznej”.