O nas
Kontakt

Tysiące protestujących przeciwko słowackiemu premierowi Fico na spotkaniu z Putinem i pro-moskwą postawą

Laura Kowalczyk

Tysiące protestujących przeciwko słowackiemu premierowi Fico na spotkaniu z Putinem i pro-moskwą postawą

Piątkowy protest przeciwko kontrowersyjnej postawy Rosji FICO nastąpił po spotkaniu z Putinem w Moskwie w zeszłym miesiącu, a także wśród jego zagrożenia ograniczeniem pomocy dla ukraińskich uchodźców mieszkających na Słowacji.

Demonstracje odbyły się w piątek przeciwko premierowi słowackiemu Robertowi Fico w sprawie jego pro-moskni, a także spotkania z prezydentem rosyjskim Władimirem Putinem w zeszłym miesiącu.

Piątkowy protest w Bratysławie, stolicy słowackiej, nastąpił kilka tygodni po spotkaniu premiera Fico z Putinem i dzień po tym, jak zagroził, że ograniczy pomoc finansową dla ponad 130 000 Ukraińskich uchodźców mieszkających w kraju, w odwecie na decyzję Ukrainy o zatrzymaniu dostawy rosyjskiej gazu do Słowacji przez jej terytorium na Słowakię.

Około 4000 osób posiadało flagi UE i słowackie oraz różne znaki, a niektóre czytają „We Are Europe” i „zdrady!”.

„Nie pozwala, by ten kraj podlegał rosyjskim wpływom politycznym. To jest nieskończona śmiałość naszego premiera”, cytowana przez lokalne media, jedna z protestujących, Lucii Štasselova.

Protest zakończył się tym, że uczestnicy śpiewali hymn narodowy słowackiego, z niektórymi intonowaniem: „Nie jesteśmy rosyjską szmatą”.

Fico spotkał się z Putinem 22 grudnia w Moskwie, aby omówić zapasy gazowe, między innymi, które Moskwa nazywała Słowacji ofertą jako neutralne miejsce rozmów pokojowych na Ukrainie. Został trzecim przywódcą UE, który odwiedził Putina w Kremlu od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. Po tym, jak austriacki kanclerz Karl Nehammer i premier węgierskiego Viktora Orbána.

Słowacja i Ukraina spluwają za dostawą gazu

Eksport gazowy za pośrednictwem rurociągów z czasów sowieckich przez Ukrainę został zatrzymany w środę, 1 stycznia, po tym, jak Kijv odmówił przedłużenia przedwojennego umowy tranzytowej z rosyjskim państwowym gigantem energetycznym Gazprom.

Umowa między Kijivem a Moskwą była na miejscu przez dziesięciolecia aż do jego wygaśnięcia. Jednak prezydent Ukrainy, VolodyMyr Zelenskyy, ślubował go nie odnawiać, argumentując, że nie pozwoli krajom „zarobić dodatkowe miliardy na naszej krwi”.

Gdy umowa zbliżała się do jej wygaśnięcia, Słowacja, która w dużej mierze opiera się na rosyjskim gazie, próbowała przekonać Ukrainę do zmiany kursu, argumentując, że brak odnowienia umowy energetycznej nie zaszkodzi Moskwie, ale zamiast tego doprowadziło do podwyższenia cen na Słowacji i wyższych kosztów dla UE.

W wiadomości wideo opublikowanej na Facebooku FICO powiedział, że jego partia SMER rozważy również ograniczenie dostaw energii elektrycznej na Ukrainę i zażąda odniesienia transportu gazowego lub rekompensaty za straty finansowe, które według Słowacji przyjęła z powodu powstrzymania rosyjskiego gazu na jego terytorium.