O nas
Kontakt

Walk Japan’s Ancient Travellers’s Highway dla historycznych miasteczek, herbaciarni i świątyń górskich

Laura Kowalczyk

The Nakasendo road was established in the 1600s to facilitate trade and travel between Kyoto and the shogun capital Edo

Droga Nakasendo wciąż istnieje w całości – podobnie jak dziesiątki miast pocztowych, które splata między – i może tworzyć epicką trasę spacerowaną w środkowej Japonii.

Pod moimi stopami ciemne kamienne płyty z drogi Nakasendo są zużyte i omszałe. Podróżni stwierdzili tę ścieżkę od ponad 400 lat, myśl, która daje mi gęsią skórkę – a może to tylko lodowate minus pięcioosobowe powietrze.

Wysokie drzewa magnolii i zarośla bambusa zapobiegają penetrowaniu światła słonecznego tak zamrożonych plam pokrywy śnieżnej ziemi.

Wysoko w japońskich Alpach, jedynymi dźwiękami, które słyszę, są ptaki i woda bulgotają kanał obok ścieżki. Ale kiedy podróżni po raz pierwszy poszli tą starożytną drogą, byłby to o wiele mniej medytacyjna sprawa.

Nakasendo Road: 400-letnia trasa w Japonii mogą nadal chodzić

Droga Nakasendo została założona w 1600 roku w celu ułatwienia handlu i podróży między Kioto a stolicą Shogun Edo – Now Tokyo – dla władców wojskowych, samurajów i watażków.

Poruszające się karawany ludzi i obciążonych koni czasami zajęły kilka dni, aby przejść przez jedną wioskę. Ci, którzy przemierzyli tę trasę, byli ważni i zamożni, więc po drodze herbaty, sklepy i zakwaterowanie, kwitnące do małych miasteczek.

Droga Nakasendo wciąż istnieje w całości – podobnie jak dziesiątki miast pocztowych, które splata – tworząc epicką trasę chodzącą przez środkową Japonię.

Większość trasy znajduje się teraz na nowoczesnych drogach, ale sekcja biegnąca przez prefekturę GIFU jest idealnym spacerem od dwóch do trzech dni, cofając cię z powrotem na wiejską Japonię z epoki feudalnej.

Woodblock wydruki Nakasendo w Ena City

Rozpoczynam wędrówkę w Ena City, gdzie odwiedzam Muzeum Sztuki Hiroshige, aby dać mi inspirację do mojej podróży.

Centrum poświęcone jest druciom Woodblock Ukiyo-e z XIX wieku, w tym serii „Sześćdziesiąt dziewięć stacji Nakasendo”. Przedstawiają codzienne sceny silnie obciążonych podróżników, pit stopy w herbaciarni, kąpiących się w onsen i zatłoczonych miasteczkach rynkowych.

Droga Nakasendo została założona w 1600 roku, aby ułatwić handel i podróże między Kioto a stolicą Shogun Edo

W tle znajdują się blade góry, delikatne kwiaty wiśni, odległe świątynie i przebłyski półprzezroczystego morza.

Jedna scena OI JUKU, miasteczka po prostu garstka wzgórz od Ena, wydaje się szczególnie trafna, ponieważ bezkształtne kształty podróżujących z płaszczami przedzierają się w śnieżnym krajobrazie.

Teahouse i świątynie górskie wzdłuż Nakasendo Road

Najbardziej atmosferyczna część starożytnej autostrady w prefekturze Gifu znajduje się na obrzeżach Ochiai na obrzeżach Nakatsugawa.

W Ochiai możesz odwiedzić „Honjin”, oficjalnie mianowaną gospodarz Turn Muzeum, które daje wyobrażenie o środkach ostrożności potrzebnych na przydrożnych zakwaterowaniu. Jest tajne okno ucieczki, fragment sufitu dla ninja, który strzeże podróżujących władców i półprzezroczystych paneli, aby napastnicy nie mogli się ukryć.

Miasto ma również ostry zakręt w kształcie litery S na drodze, co jest charakterystyczne dla miastek i pomogło podróżnikom atakować oskarżenie bandytów.

Najbardziej atmosferyczna część starożytnej autostrady w prefekturze Gifu znajduje się na obrzeżach Ochiai na obrzeżach Nakatsugawa.

Wychodząc z Ochiai, zaczynasz stromego wejścia do przepustki Jikkoku. Po drodze możesz zanurzyć się w świątyni IO-JI, użytecznie przeznaczonej na powrót do zdrowia z podróży i z bóstwami uzdrawiającymi w niszach.

Tuż za nimi jest jedyna sekcja 400-letniego kamiennego chodnika, który został zachowany-a później przedłużony-pozwalający chodzić przez około pół godziny w miarę jakby podróżujący z czasów Edo.

Sekcja kończy się w dwupiętrowej Shin Chaya Inn, gdzie można jeść herbatę, domowe wina śliwkowe lub futon na noc.

Wpad w czas w dwóch miasteczkach Edo-Eves

Droga trwa do miasteczka Magome z górami Kiso z ośnieżonymi górami.

Gdy autobusy turystyczne przychodzą i odchodzą, ma to zajęty charakter długoterapii Pitstop. Przestronne restauracje z górskimi panoramami i straganami przydrożnymi serwują przekąski na wyścigu, takie jak lepkie kulki ryżowe pokryte sosem sezamowym i pikantne miso na łyżce, w połączeniu z termicznymi dzbankami gorącej zielonej herbaty.

Droga trwa do miasteczka Magome z górami Kiso z ośnieżonymi górami.

Magome ma częściowo przebudowaną XVII-wieczną główną ulicę niskich, ciemnych drewna, browarów i sklepów sprzedających pamiątki, takie jak kapelusze słomy i szaty Yukata.

Bardziej historyczna jest świątynia buddyjska Manpuku-an Eishoji tuż pod wzgórze z gigantycznym dzwonkiem, który został uderzony przez bambusowy patyk i wewnętrzną świątynię z srebrzystych jedwabnych paneli i pozłacanych latarni.

Sekcja drogi Nakasendo prefektury Gifu kończy się w Magome, ale tuż nad granicą w prefekturze Nagano jest nieskazitelnie zachowanym miastem Tsumago.

Samochody są zabronione wzdłuż głównej ulicy zamkniętych domów z tradycyjnymi drzwiami ekranu, a linie telefoniczne i kable zasilające zostały ukryte.

Zatrzymaj się w tradycyjnym Ryokan, takim jak podróżnicy z czasów Edo

Aby uzupełnić historyczne wrażenia z chodzenia, unikaj nowościowego zakwaterowania i zdecyduj się pozostać w „Ryokan”. Są to tradycyjne gospody, które są w przystępnej cenie, ale bogate w oferty empiryczne.

Ryokan Ichikawa w Ena City jest miejscem kwater od 400 lat, chociaż obecna struktura sięga lat 50. XX wieku. Mimo to przypomina historyczny styl gościnności. Buty są usuwane w holu, a goście są dostarczane z plastikowymi kapciami.

Aby uzupełnić historyczne wrażenia z chodzenia, unikaj nowościowego zakwaterowania i zdecyduj się pozostać w „Ryokan”.

Pokoje zawierają matowanie tatami, łóżka futon z zaskakująco poduszkowymi poduszkami ryżowymi, ekrany papierowe i niskie stoły. Ryokanie często nie zapewniają łazienki, ale mają wspólne toalety i wspólną kąpiel.

Kolacje to miejsce, w którym wyróżniają się te tradycyjne karczmy. W przestronnym pokoju z wybuchami grzejnymi jestem potraktowany siedmiodaniowym posiłkiem, którego gospodarzem jest karczma 15 i 16 generacji-matka i córka-w jedwabnych kimonos z przypiętymi włosami.

Procesja kursów zaczyna się od szeregu miniaturowych misek zawierających kęsy czarnych grzybów gotowane w sosie sojowym, smażone krewetki owinięte w ciasto kadaif i smażone gluten proso zwieńczone miso.

Następnie następują surowe niebieskie krewetki, Amberjack i Konjac, delikatne i świeże. Drugi kurs wołowiny Hida z tłuszczu pojawia się skwierczące na poszczególnych grillach z topniejącymi grudkami masła i pokrojonych warzyw. Następnie pojawiają się pierogi z krewetkami na parze w zupie, marynatach i ryżu, a następnie budyń dyni.

Po tej uczcie szybko odpłynę pod pulchną kołdrę, choć nie bez uprzedniego sprawdzania czającego się napastników za ekranami.