O nas
Kontakt

W miarę rozprzestrzeniania się wojen globalny system żywnościowy się rozpada

Laura Kowalczyk

Artykuł opublikowano we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.
(Źródło: Unsplash)

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.


Rodzina z czwórką dzieci opuściła gospodarstwo w Somalii po przybyciu grup zbrojnych i zażądała zapłaty za prawo do dalszej uprawy ziemi. Do obozu dla przesiedleńców przeszli około 100 kilometrów. Jedno z dzieci zmarło po drodze.

Carl Skau, pełniący obowiązki szefa Światowego Programu Żywnościowego, spotkał się z rodziną podczas wizyty w Somalii w zeszłym tygodniu. Przemawiając we wtorek podczas debaty Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat konfliktu i głodu, opisał tę ciężką próbę jako jeden z przykładów szerszego zjawiska rozwijającego się w strefach objętych działaniami wojennymi:„błędne koło konfliktu i głodu”, w którym wojna powoduje głód, a głód z kolei stwarza warunki dla dalszej przemocy.

W Somalii rolnicy są wypędzani ze swojej ziemi. W Sudanie rynki zostały dotknięte dronami i rakietami. Na Haiti przemoc gangów izolowała całe społeczności. Od Gazy po Mali i Birmę pracownikom organizacji humanitarnych nie udało się dotrzeć do potrzebujących.

Podsumowując, kryzysy wskazują na niebezpieczną ewolucję w stosunkach między wojną a głodem.Same systemy żywnościowe – gospodarstwa rolne, porty, rynki, magazyny i szlaki żeglugowe – w coraz większym stopniu uwikłane są w konflikty, których konsekwencje gospodarcze wykraczają daleko poza pole bitwy.

Adres URL tweeta

„Kluczowe systemy żywnościowe – oraz życie i źródła utrzymania, jakie zapewniają – są atakowane” – powiedział Radzie Sekretarz Generalny ONZ António Guterres na początku debaty.

W ubiegłym roku co najmniej 266 milionów ludzi doświadczyło poważnego braku bezpieczeństwa żywnościowegopowiedział pan Guterres, podczas gdy na świecie odnotowano największą liczbę konfliktów zbrojnych od czasów II wojny światowej. Po raz pierwszy w tym stuleciu potwierdzono głód jednocześnie w dwóch miejscach: Sudanie i Gazie. Konflikty i przemoc są obecnie głównymi czynnikami powodującymi głód w 12 z 13 gorących punktów głodu uznawanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych za budzące największe zaniepokojenie.

Pole bitwy rozciągające się przez oceany

Ale geografia głodu się zmienia. Coraz częściej atak rakietowy na port lub atak na statek towarowy może podnieść cenę żywności tysiące mil dalej.

Jednym z przykładów jest Morze Czarne. Rosja i Ukraina są głównymi eksporterami zbóż, a eskalacja ataków zakłóciła kluczową arterię światowego handlu żywnością. Według WFP, dostawy zboża przez Bosfor spadły o 40 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.

Jednocześnie ataki na statki handlowe zakłóciły handel na Morzu Czerwonym. Natomiast Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa mniej więcej jedna piąta światowych dostaw ropy i jedna trzecia handlu nawozami, została dotknięta ograniczeniami i zamknięciami, które spowodowały wzrost cen towarów.

Pan Skau opisał konwergencję jako kryzys trzech wąskich gardeł morskich: Morza Czarnego, Morza Czerwonego i Cieśniny Ormuz. Zakłócenia tam rozprzestrzeniają się na wzajemnie połączonych rynkach energii, nawozów i żywności, zamieniając odległe wojny w wyższe koszty dla krajów w dużym stopniu uzależnionych od importu.

Dla bogatych krajów może to oznaczać wyższe ceny. Dla krajów już znajdujących się na krawędzi może to oznaczać mniejszą liczbę posiłków.

Jak powiedział Skau, w Sudanie podstawowe koszty żywności wzrosły od lutego o prawie 40 procent. Wyższe ceny paliwa wynikają z nawadniania, transportu i młynarstwa, a zakłócenia w eksporcie nawozów zagrażają sezonom siewu w Afryce i Azji, co oznacza, że ​​pełne konsekwencje dzisiejszych konfliktów mogą nie być widoczne aż do przyszłych zbiorów.

Kiedy głód podsyca następną wojnę

Konflikt niszczy gospodarstwa rolne, rynki i szlaki zaopatrzenia, wypędzając ludzi z domów.Jednak głód może również sprawić, że wysiedlone i zubożałe społeczności będą bardziej podatne na rekrutację przez grupy zbrojne i siatki przestępcze.

Somalia stanowi szczególnie ponurą ilustrację. Skau powiedział, że sześć milionów ludzi – około jedna trzecia populacji – boryka się z dotkliwym lub poważniejszym głodem, podczas gdy prawie dwa miliony dzieci cierpi z powodu ostrego lub poważnego niedożywienia. Jednak WFP pomaga około 600 000 osób, czyli około jednej na 10 osób dotkniętych dotkliwym głodem.

W zeszłym tygodniu walki w Baidoa uniemożliwiły agencji dotarcie z pomocą żywieniową do około 5000 dzieci. A kiedy rodziny nie mogą już nakładać jedzenia na stół, ostrzegł Skau, desperacja może stworzyć dla grup zbrojnych i siatek przestępczych możliwości werbowania młodych ludzi bezbronnych.

Adres URL tweeta

Jest to cykl, który Rada Bezpieczeństwa formalnie uznała w 2018 r., kiedy jednomyślnie przyjęła rezolucję nr 2417 w sprawie konfliktu i głodu. Osiem lat później, jak stwierdził Guterres, „błędne koło toczy się dalej”.

Ostrzeżenie następuje przed klęską głodu

Porażka nie jest przede wszystkim wynikiem diagnozy. Społeczność międzynarodowa opracowała systemy wykrywania i przewidywania głodu. Problem polega na tym, co dzieje się po ostrzeżeniu.

Głód w Somalii w latach 2010–2012 zabił prawie 260 000 ludzi, z czego mniej więcej połowę stanowiły dzieci, powiedział Skau. Późniejsze kryzysy, w latach 2017 i 2022, nie osiągnęły tej samej katastrofalnej skali, po części dlatego, że zwiększono pomoc, zanim zaczął się głód. Sudan – argumentował – daje odwrotną lekcję. Znaki ostrzegawcze były widoczne, ale społeczność międzynarodowa nie podjęła zdecydowanych działań.

Guterres nalegał, aby Rada chroniła gospodarstwa rolne, systemy wodne, rynki, magazyny, porty i szlaki zaopatrzenia, a przede wszystkim reagowała, zanim głód przekroczy formalny próg katastrofy.

„Nie możemy czekać, aż głód lub katastrofalne warunki zostaną formalnie potwierdzone” – powiedział szef ONZ. „Wzywam Radę do działania, gdy zapalą się światła ostrzegawcze”.

To ostrzeżenie pojawia się, gdy mechanizm mający zapobiegać głodowi sam się kurczy. Agencje humanitarne borykają się z większą liczbą wojen, większą liczbą wysiedleńców i bardziej zakłóconymi szlakami handlowymi przy mniejszych zasobach. W Somalii, jak powiedział pan Skau, WFP dociera jedynie do ułamka tego, co kiedyś mogło osiągnąć.

Rezultatem jest niepokojąca inwersja. Świat stał się lepszy w przewidywaniu, gdzie ludzie umrą z głodu, mimo że staje się mniej zdolny – lub mniej chętny – do zapobiegania im.