O nas
Kontakt

Czy negacja klimatyczna umarła?

Laura Kowalczyk

Maria Vitória to 20-letnia studentka medycyny na Faculdade Metropolitana de Manaus (FAMETRO), obecnie na piątym semestrze

(Źródło: Unsplash)

Ten artykuł powstał dzięki współpracy The European Sting ze Światowym Forum Ekonomicznym.

Autor: John Letzing, redaktor cyfrowy, wywiad strategiczny, Światowe Forum Ekonomiczne


  • Być może jeszcze nie wymarła, ale w większości krajów na świecie zaprzeczanie maleje.
  • Przyjęte niedawno w USA ustawodawstwo klimatyczne jest oznaką postępu w tym zakresie.
  • Zmiana następuje w miarę nasilania się katastrof związanych ze zmianami klimatycznymi.

Kongres Stanów Zjednoczonych, który właśnie przyjął przełomowe ustawodawstwo klimatyczne, wyróżnia jedna rzecz: według bieżących danych o 7% mniej „negacjonistów klimatu” niż na poprzedniej sesji i o 23% mniej niż Kongres zwołany niecałe sześć lat temu.

Być może pomogło to utorować drogę dla pierwszego ważnego prawa klimatycznego w kraju od czasu, gdy cztery dekady temu odbyło się pierwsze przesłuchanie w tej sprawie w Kongresie. Jeśli zaprzeczanie istnieniu problemu nie wchodzi już w grę, a pozostaje argument, że nie jest to odpowiedni czas na działanie, może to nie do końca mieć oddźwięk, gdy ludzie doświadczają bezprecedensowych fal upałów, pożarów i śmiertelnych powodzi związanych ze zmianami klimatycznymi.

Ta zmiana podejścia w USA odzwierciedla trendy gdzie indziej.

Analiza artykułów redakcyjnych „prawicowych” brytyjskich gazet wykazała, że ​​w ciągu ostatniej dekady odsetek osób sprzeciwiających się działaniom klimatycznym spadł w miarę wzrostu liczby zwolenników podjęcia dalszych działań. W UE zmiany klimatyczne znalazły się dopiero na trzecim miejscu wśród najpoważniejszych dostrzeganych problemów w ankiecie przeprowadzonej w 2009 r., ale w zeszłym roku awansowały na pierwsze miejsce. Jak wynika z wyników ankiety opublikowanej w zeszłym roku, wyborcy we wszystkich siedzibach władz federalnych w Australii popierają obecnie wzmożenie działań w zakresie zmian klimatycznych.

Być może zaprzeczenie nie jest jeszcze oficjalną ofiarą kryzysu klimatycznego. Jednak jego upadek przyspiesza rosnąca świadomość kosztów samozadowolenia.

Kilka lat po tym, jak szwedzki naukowiec zasugerował w 1896 r., że wzrost poziomu dwutlenku węgla w atmosferze podniesie temperaturę powierzchni Ziemi, jego teoria została obalona przez innego badacza i przez dziesięciolecia pozostawała uśpiona.

W krótkim artykule prasowym z 1969 roku zauważono, że naukowcy „ostrzegali ludzkość” przed wpływem zanieczyszczeń na klimat. W tym samym roku doradca prezydenta USA Richarda Nixona przekonywał w notatce, że „problem dwutlenku węgla” może pobudzić wyobraźnię wyborców „zwykle obojętnych na projekty apokaliptycznych zmian”. Zasugerował, aby w sprawę włączyła się administracja.

Więcej obaw klimatycznych, więcej zaprzeczania zmianom klimatycznym

Gdy ludzie zaczęli zdawać sobie sprawę, że naukowcy zaniepokojeni globalnym ociepleniem mogą wiedzieć, o czym mówią, zaprzeczanie nabrało rozpędu i zapewniło hojne wsparcie finansowe.

Łagodnie brzmiąca Globalna Koalicja Klimatyczna powstała w 1989 r. Kilka lat później amerykańska grupa lobbująca wydała komunikat prasowy, w którym podkreśliła, że ​​niektórzy naukowcy uważają, że „klimat na świecie jest w sposób naturalny i stopniowo się ochładza”. W okresie poprzedzającym negocjacje w sprawie globalnego porozumienia klimatycznego w Kioto w 1997 r. grupa umieściła reklamę, nazywając to „złym interesem dla Ameryki”. USA zrezygnowały.

Obfite zaprzeczanie przeniosło się na następne stulecie. Forma doniesień prasowych, która wspierała „debatę” obu stron, przedstawiając zaprzeczających poglądom jako niezależnych myślicieli, pomimo dowodów temu zaprzeczających, nie pomogła

Niedawno zaprzeczanie zostało podważone przez aresztowanie zdjęć najsuchszego miejsca w Ameryce Północnej zamieniając się w jednego z najbardziej mokrych, lub ludzi noszących szorty w szybko ocieplającej się Arktyce.

Zmniejszyło się również, ponieważ rolnicy zmuszeni są rezygnować z nawadniania, a przedsiębiorstwom żeglugowym nagle brakuje funkcjonalnych dróg wodnych. Susza związana ze zmianami klimatycznymi, która obecnie osłabia handel w Europie, pojawia się w momencie, gdy region już stoi w obliczu grożącej recesji.

Jednak zaprzeczanie utrzymuje się. Badania opublikowane na początku tego roku wykazały, że Facebookowi nie udało się oznaczyć w serwisie około połowy zaprzeczeń związanych ze zmianami klimatycznymi, nawet pomimo obietnicy zaprzestania tej sytuacji.

Jest również ewoluowany; naukowiec, któremu kiedyś grożono śmiercią od zaprzeczających zmianom klimatycznym, opisał zmianę w ich taktyce, od gwałtownego odrzucania do odwracania uwagi od winy i opóźniania działań.

Ostatecznie trudne realia gospodarcze powinny sprawić, że będzie to trudniejsze do utrzymania – i jeszcze bardziej usprawiedliwić ludzi, którzy przez dziesięciolecia próbowali przełamać cynizm i oszustwo, aby wywołać alarm klimatyczny.

W 1988 roku garstka amerykańskich senatorów wysłała list na temat globalnego ocieplenia do nowego Sekretarza Stanu, proponując krajowi „przyjęcie wiodącej roli w tym globalnym problemie”. Nie zawsze tak się działo przez lata. Ale jeden z tych senatorów jest teraz prezydentem. Do jego obowiązków należy podpisywanie długo oczekiwanych przepisów klimatycznych przyjętych przez Kongres i obiecujących historyczną redukcję emisji.

Więcej informacji na temat zaprzeczania zmianom klimatycznym i dezinformacji

Aby uzyskać więcej kontekstu, poniżej znajdują się linki do dalszych lektur z platformy wywiadu strategicznego Światowego Forum Ekonomicznego:

  • Gdzie kończy się zdrowa krytyka, a zaczyna cyniczne zaprzeczanie? Jak dowodzi ten artykuł, ruch zaprzeczający nauce opóźniał działania związane ze zmianami klimatycznymi o dziesięciolecia, a te same tropy wkradają się do opisów pojawiających się rozwiązań klimatycznych. (Rynek ekosystemu)
  • Zmęczony podróżą główną drogą? Myślisz, że fajnie byłoby chociaż raz przeciwstawić się naukowemu konsensusowi w takich kwestiach jak zmiany klimatyczne? Satyryczny „Poradnik zaprzeczania nauce” recenzowany w tym artykule z radością podchodzi do otrzeźwiającego tematu. (Naukowiec amerykański)
  • „Toksyczna dziesiątka” bez kontroli – brytyjska grupa nadzorująca odkryła pod koniec ubiegłego roku, że według tego artykułu zaledwie 10 witryn internetowych było odpowiedzialnych za prawie 70% interakcji na Facebooku z treściami zaprzeczającymi zmianom klimatycznym. (NiemanLab)
  • „Ziemia jest płaska; szczepionki są dla ciebie złe; istnieje głęboki spisek państwowy mający na celu zmianę porządku świata; globalne ocieplenie to mistyfikacja”. Analiza ta przedstawia sposoby stosowania zaprzeczenia i negacji w każdym z tych przypadków. (Wielkie myślenie)
  • Kiedy w zeszłym roku w USA władzę przejęła nowa administracja prezydencka, wielu sądziło, że nauce zostanie przywrócone należne jej miejsce w kształtowaniu polityki. Ale jakie jest to właściwe miejsce? Profesor twierdzi, że jest to bardziej złożone pytanie, niż się wydaje. (Szkoła Harvarda Kennedy’ego)
  • „To zła plama”. Według tego raportu forum międzyrządowe, którego celem było ułatwienie współpracy w Arktyce, było głęboko przerażone skutkami zaprzeczania zmianom klimatycznym. (Wewnątrz wiadomości klimatycznych)
  • Sięgając ponad alejką – wyniki tego badania pokazują, że większość Amerykanów, którzy doświadczyli ekstremalnych warunków pogodowych, dostrzega wyraźny związek ze zmianami klimatycznymi i dotyczy to przedstawicieli obu głównych partii politycznych. (Centrum badawcze Pew)

Na platformie wywiadu strategicznego można znaleźć kanały analiz eksperckich związanych ze zmianami klimatycznymi, nauką i setkami dodatkowych tematów. Aby obejrzeć, musisz się zarejestrować.