O nas
Kontakt

„Europa jest zabójcza” – ostrzega Macron, wzywając w historycznym przemówieniu do większej jedności i suwerenności UE

Laura Kowalczyk

French President Emmanuel Macron delivers a speech on Europe in the amphitheater of the Sorbonne University, April 25 in Paris. 2024.

Blok 27 krajów musi pilnie przemyśleć swoje modele obronne i gospodarcze, aby nie zostać w tyle przez rywali, powiedział francuski przywódca.

Modelowi europejskiemu grozi zniszczenie przez rywalizację amerykańsko-chińską, a nadchodząca dekada będzie decydująca dla jego przetrwania, ostrzegł w czwartek prezydent Francji Emmanuel Macron, wzywając Unię Europejską, aby stawała się coraz bardziej zjednoczona i suwerenna.

W 108-minutowym przemówieniu na Sorbonie, gdzie siedem lat temu nowo wybrany przywódca wygłosił dziewicze przemówienie na temat swojej wizji Europy, Macron wielokrotnie powtarzał, że „zmieniły się reguły gry” na kilku frontach, zwłaszcza geopolitycznym. , gospodarki i handlu oraz kultury.

„Musimy mieć świadomość, że nasza dzisiejsza Europa jest śmiertelna. Może umrzeć. Może umrzeć i zależy to tylko od naszych wyborów, ale te wybory muszą zostać dokonane teraz” – Macron powiedział zgromadzonym, w tym członkom swojego rządu i ambasadorowie. z innych Państw Członkowskich.

„Minęły już czasy, gdy Europa kupowała energię i nawozy od Rosji, zlecała produkcję Chinom i delegowała swoje bezpieczeństwo Stanom Zjednoczonym Ameryki” – dodał. Zauważył, że w ostatnich latach podjęto pozytywne kroki, niemniej jednak przestrzegł, że „nie osiągamy skali”.

Jego głównymi obawami była wojna na Ukrainie i jej konsekwencje dla europejskiej obronności i bezpieczeństwa, a także zdolność europejskich graczy przemysłowych i technologicznych do przetrwania w obliczu, jak to określił, „nadmiernego subsydiowania” ich gospodarek przez państwa – Stany Zjednoczone i Chiny.

„Wiarygodna obrona”

Wychodząc naprzeciw nowemu krajobrazowi geopolitycznemu, prezydent Francji oświadczył, że konieczne jest zbudowanie „wiarygodnej obrony kontynentu europejskiego”.

„Europa musi wiedzieć, jak bronić tego, co jest jej drogie, wraz ze swoimi sojusznikami, gdy tylko będą gotowi to zrobić razem z nami, a w razie potrzeby samodzielnie” – stwierdził.

„Stany Zjednoczone Ameryki mają dwa priorytety: z jednej strony Stany Zjednoczone Ameryki, co jest uzasadnione, a z drugiej strony Chiny. A kwestia europejska nie jest priorytetem geopolitycznym na nadchodzące lata i dziesięciolecia, niezależnie od tego, siły naszego sojuszu.

Wskazując na Rosję jako główne zagrożenie dla bloku, Macron wezwał do rozpoczęcia w ciągu kilku miesięcy prac nad „europejską inicjatywą obronną”, początkowo jako „koncepcją strategiczną”, na podstawie której następnie zostaną uruchomione „odpowiednie zdolności”.

Aby to osiągnąć, podkreślił, europejski przemysł obronny musi „produkować szybciej, w coraz większym stopniu europejskim”. Podtrzymał swoje stanowisko, bronione w ostatnich miesiącach wraz z europejskimi rówieśnikami, według którego to przyspieszenie inwestycji mogłoby być finansowane wzrostem wspólnego długu UE. Powtórzył także swoje stwierdzenie, że w przypadku zakupu sprzętu wojskowego powinna obowiązywać „europejska preferencja”.

UE powinna także bardziej wyrażać się dyplomatycznie, dodał, ustanawiając więcej „wzajemnych partnerstw” z krajami trzecimi, „aby pokazać, że nigdy nie jest wasalem Stanów Zjednoczonych Ameryki i że potrafi rozmawiać ze wszystkimi”. regionach świata: w stronę krajów wschodzących, w stronę Afryki, w stronę Ameryki Łacińskiej. »

Pakt dobrobytu

Aby europejscy gracze przemysłowi mogli przetrwać „nieuczciwą” konkurencję ze strony swoich amerykańskich i chińskich rywali, którzy skorzystali z rozległych programów dotacji, Macron zalecał „uproszczenie” zasad, czyli „deregulację”.

„Nasz obecny model gospodarczy nie jest już opłacalny” – stwierdził.

Zdaniem francuskiego przywódcy cele UE, jakim jest osiągnięcie neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla, utrzymanie modelu społeczno-gospodarczego opartego na solidarności i redystrybucji oraz zwiększenie suwerenności w kluczowych sektorach i łańcuchach dostaw, są słuszne, ale „nie jesteśmy tam, ponieważ również regulujemy”. dużo, inwestujemy za mało, jesteśmy zbyt otwarci i niewystarczająco bronimy naszych interesów. »

Odpowiedzią dla niego jest „pakt dobrobytu”, który obejmowałby „fale uproszczeń zasad” podczas następnej kadencji, aby umożliwić firmom szybki rozwój na szczeblu europejskim, oraz politykę przemysłową stymulującą tzw. zielone sektory. Dodał, że Europa powinna także dążyć do pozycji światowego lidera w pięciu kluczowych sektorach, w tym sztucznej inteligencji, przestrzeni kosmicznej, biotechnologii, energii odnawialnej i energii jądrowej.

Stwierdził, że aby osiągnąć te cele, UE będzie potrzebować „wielkiego planu zbiorowego inwestowania”.

Opowiedział się za dodaniem celu wzrostowego lub klimatycznego do mandatu Europejskiego Banku Centralnego oraz zwiększeniem dochodów podatkowych na poziomie UE. Wezwał także do przyspieszenia i zakończenia prac nad unią rynków kapitałowych w ciągu 12 miesięcy, aby zachęcić banki w UE do inwestowania europejskich oszczędności w produkty lokalne, a nie w produkty zagraniczne, zazwyczaj w produkty amerykańskie.

„Europejskie idee wygrały bitwę”

Ostatnią część swojego wystąpienia poświęcił obronie wartości europejskich.

„Nigdy nie wolno nam zapominać, że my (Europejczycy) nie jesteśmy tacy jak inni” – powiedział Macron, powołując się na przywiązanie Europejczyków do wolności, demokracji, praworządności i równości. Ale wartościom tym coraz bardziej zagraża dezinformacja i propaganda.

Wśród jego pomysłów na wzmocnienie więzi wewnątrzeuropejskich znalazło się utworzenie dyplomów europejskich (propozycja niedawno ujawniona przez Komisję Europejską) oraz sojusze europejskich muzeów i bibliotek, bronił jednocześnie „cyfrowej większości” ustalonej na 15 lat w celu ochrony młodych ludzi przed możliwe pułapki życia online. Poparł także wzmocnienie unijnego mechanizmu praworządności, który ma na celu karanie państw członkowskich za podważanie wartości UE.

Zespół Macrona podkreślił na początku tego tygodnia, że ​​przemówienie było „instytucjonalnym momentem dla głowy państwa” i dlatego „bardzo różni się od ćwiczeń w ramach kampanii wyborczej”, mimo że zostało wygłoszone zaledwie sześć tygodni temu przed setkami milionów ludzi Europejczycy z 27. państw zaczynają chodzić do urn, aby wybrać swoich 720 przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego.

Według sondażu Ipsos dla TylkoGliwice oczekuje się, że centrowa partia prezydenta, Renaissance, i jej partnerzy, Modem i Horizons, pozostaną daleko w tyle, zdobywając zaledwie 18% głosów.

Skrajnie prawicowy Zjednoczenie Narodowe (RN) odniósłby pewne zwycięstwo, zdobywając około 31% głosów. Jej lider, charyzmatyczny 28-letni Jordan Bardella, ma w czwartkowe popołudnie przedstawić program partii na wybory europejskie.

Macron nie zacytował swojego narodowego rywala, niemniej jednak zaatakował siły nacjonalistyczne, mówiąc, że „idee europejskie wygrały bitwę” z niektórymi partiami populistycznymi, takimi jak RN, które obecnie nie prowadzą już kampanii na rzecz opuszczenia przez swój kraj UE lub euro.

„Najlepszym sposobem poznania przyszłości jest złożenie obietnic, których dotrzymasz. Proponuję zatem, abyśmy z czystym umysłem złożyli te kilka głównych obietnic dla Europy na następną dekadę, o dotrzymanie których walczyliśmy nich” – powiedział.