O nas
Kontakt

Nie trzeba podawać szczegółów płciowych, aby kupić bilety kolejowe: sąd w UE

Laura Kowalczyk

Nie trzeba podawać szczegółów płciowych, aby kupić bilety kolejowe: sąd w UE

Francuskie stowarzyszenie praw LGBT+ złożyło skargę po tym, jak firma kolejowa SNCF poprosiła klientów o tytuły przy zakupie biletu online.

Konsumenci nie muszą powiedzieć francuskiego serwisu kolejowego SNCF, czy idą według tagów płciowych, pana lub pani, kiedy kupują bilet online, najwyższy sąd w UE w Luksemburgu orzekł dzisiaj.

Wyrok nastąpił na wyzwanie w sprawie procesu zakupu online SNCF Connect przez francuskie stowarzyszenie Mousse przed francuskim organem ds. Ochrony danych CNIL, twierdząc, że było to sprzeczne z przepisami prywatności UE.

Mousse – który opowiada się za prawami LGBT+ – argumentował, że poproszenie użytkowników o tytuł, który odpowiada tożsamości płciowej, nie spełnia wymagań ogólnych przepisów dotyczących ochrony danych (RODO) w zakresie zminimalizowania zatrzymywania danych. Ustawa zobowiązuje firmy do zebrania najmniej możliwych danych na temat tego, co daje dane.

SNCF powiedział, że znajomość płci klienta pozwala mu personalizować komunikację i dostosowywać usługi, takie jak zapewnienie dostępu do wagonów tylko dla kobiet w nocnych pociągach.

W 2021 r. CNIL odrzucił skargę Mousse’a, argumentując, że praktyka nie stanowiła naruszenia RODO. Stowarzyszenie odwołało się od tej decyzji we francuskim Conseila D’état, która z kolei zwróciła się do Sądu Sprawiedliwości UE o wyjaśnienie.

Sąd orzekł teraz zgodnie z opinią jego adwokata generalnego Maciej Szpunar w lipcu ubiegłego roku, która stwierdziła, że ​​„personalizacja komunikacji komercyjnej na podstawie domniemanej tożsamości płciowej zgodnie z tytułem klienta nie jest niezbędna w celu umożliwienia umowy transportu kolejowego”.

Alternatywnie, firma kolejowa może zdecydować się na komunikowanie się na podstawie ogólnych, integracyjnych wyrażeń podczas zwracania się do klienta, „które nie mają korelacji z domniemaną tożsamością płciową”, powiedział sąd.

Mousse stowarzyszenia powiedział w oświadczeniu, że „obywatele europejscy mogą (teraz) przywołać go przed sądami krajowymi, a wszystkie podmioty publiczne i prywatne będą zobowiązane do przestrzegania. W praktyce wyrok ten ma bezpośrednie skutki, ale także otwiera drzwi do pośrednich skutków, które zwiastuje poważny postęp dla praw LGBT+ w całej UE”.