O nas
Kontakt

W ten sposób pływające kobiety w Wielkiej Brytanii mogą zadecydować o następnych wyborach powszechnych

Laura Kowalczyk

W ten sposób pływające kobiety w Wielkiej Brytanii mogą zadecydować o następnych wyborach powszechnych

Ponieważ 25% kobiet nie jest obecnie zdecydowanych, na kogo zagłosować w oczekiwanych przyszłorocznych wyborach powszechnych, eksperci twierdzą, że ich głosy mogą zadecydować o kolejnym głosowaniu.

Jedna czwarta Brytyjek nie jest obecnie zdecydowana, jak zagłosuje w następnych wyborach, które odbędą się w przyszłym roku.

Liczba ta jest szczególnie znacząca, biorąc pod uwagę, że tylko 11% mężczyzn płynie na tej samej łodzi politycznej.

Według sondażu przeprowadzonego przez YouGov dla Women’s Budget Group głosujące kobiety mogą mieć istotny wpływ na wynik nadchodzących wyborów.

W ostatnich latach wzorce głosowania kobiet uległy znacznej zmianie.

Historycznie rzecz biorąc, kobiety częściej głosowały na konserwatystów niż mężczyźni, ale każde kolejne pokolenie kobiet było bardziej skłonne do głosowania na Partię Pracy niż ich poprzedniczki.

Sondaż pokazał, że nadal tak jest.

„W związku z prawdopodobnymi wyborami w przyszłym roku partie muszą zastanowić się, co mogą zaoferować, aby zapewnić sobie poparcie głosów kobiet”.

Doktor Zubaida Haque

Zastępca dyrektora i kierownik ds. badań i polityki w Grupie ds. Budżetu Kobiet

„W związku z prawdopodobnymi wyborami w przyszłym roku partie muszą zastanowić się, co mogą zaoferować, aby zapewnić sobie poparcie głosów kobiet”.

Udowodniono, że wśród kobiet, które zdecydowały, na kogo będą głosować, 14% twierdzi, że opowie się za Partią Pracy, a zaledwie 11% mężczyzn twierdzi to samo.

W miarę jak grupy wiekowe stają się coraz młodsze, obraz staje się jeszcze wyraźniejszy.

Około 44% młodych kobiet najprawdopodobniej zagłosuje na Partię Pracy, a tylko około jedna na dwadzieścia twierdzi, że głosowałaby na Liberalnych Demokratów lub Partię Konserwatywną.

Różne priorytety

Badanie wykazało, że kobiety mające obowiązki opiekuńcze ponad dwukrotnie częściej niż przeciętny wyborca ​​wymieniały opiekę nad dziećmi lub opiekę społeczną jako jeden z trzech głównych priorytetów.

Uważają również, że przetrwanie Narodowej Służby Zdrowia (NHS) jest sprawą najwyższej wagi – prawie dwie trzecie kobiet twierdzi, że jest to najpilniejsza sprawa, w porównaniu z nieco mniej niż połową mężczyzn, którzy uznali tę kwestię za najwyższy priorytet.

Chociaż kobiety i mężczyźni byli bardziej zrównani w swoich opiniach na temat kryzysu kosztów życia, inflacji i zmian klimatycznych, mężczyźni częściej niż kobiety wymieniali szerszą gospodarkę – 44% mężczyzn, 28% kobiet – jako kwestię, którą należy się zająć nadchodzący rząd.

Jednym z największych punktów spornych dla tych kobiet, które głosują bez przerwy, wydaje się równość płci.

23% kobiet twierdzi, że najprawdopodobniej zaufa Partii Pracy w kwestii poprawy nierównowagi, a zaledwie 4% twierdzi, że wierzy, że konserwatyści uporają się z problemem.

Pielęgniarki ze szpitala Great Ormond Street nagrywające swoje głosy w lokalu wyborczym w Londynie, ok. 1935 r
Pielęgniarki ze szpitala Great Ormond Street nagrywające swoje głosy w lokalu wyborczym w Londynie, ok. 1935 r

Być może niepokojące jest to, że znaczny odsetek wyborców nie jest pewien, czy którakolwiek partia w ogóle byłaby w stanie uporać się z nierównością płci.

Badanie wykazało również, że kobiety, które pełniły „tradycyjne” role, takie jak opieka, znacznie częściej traktują priorytetowo usługi opiekuńcze i edukacyjne, decydując, na kogo głosować.

Wykazano, że kobiety opiekujące się dorosłymi ponad dwukrotnie częściej niż przeciętny wyborca ​​wymieniały opiekę społeczną jako jeden z trzech głównych priorytetów, a kobiety opiekujące się dziećmi ponad trzykrotnie częściej niż przeciętny wyborca ​​wymieniały opiekę nad dziećmi jako jeden z głównych priorytetów z trzech najważniejszych potrzeb.

Ponad jedna trzecia kobiet opiekujących się dziećmi również umieściła edukację na szczycie swojej listy priorytetów. W przypadku kobiet z tej grupy odsetek ten wynosi 35% w porównaniu do zaledwie 14% w przypadku ogółu wyborców.

Mimo że Partię Pracy kierowaną przez Keira Starmera postrzega się jako przyszłego przyszłego rządu, dr Zubaida Haque, zastępca dyrektora i szefowa ds. badań i polityki w Grupie ds. Budżetu Kobiet, mówi TylkoGliwice, że żadna grupa polityczna nie powinna popadać w samozadowolenie.

„Kobiety stanowią ponad połowę uprawnionych do głosowania. Fakt, że jedna czwarta kobiet nie jest obecnie zdecydowana, w jaki sposób głosować, powinien skłonić partie do skupienia się i to zauważyć” – mówi.

„Chociaż dane z sondaży wskazują na kontynuację pokoleniowego trendu odchodzenia wyborczyń od konserwatystów w kierunku laburzystów, nasze badanie pokazuje, że głosy kobiet nie są w żaden sposób gwarantowane i żadna partia polityczna nie powinna ich uważać za oczywistość” – dodaje Haque.