O nas
Kontakt

Wiadomości ze świata w skrócie: Alarm żeglugowy wydany przez IMO, zanik demokracji w Nikaragui, alarm w związku z politycznym „zaprzeczaniem”

Laura Kowalczyk

Szwecja: EBI inwestuje 77,5 mln euro w pogłębienie portu w Göteborgu pod kątem statków nowej generacji

Szwecja: EBI inwestuje 77,5 mln euro w pogłębienie portu w Göteborgu pod kątem statków nowej generacji
(źródło: Unsplash)

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.


W obliczu rosnącej liczby ataków na żeglugę na kluczowych szlakach wodnych na Bliskim Wschodzie, związanych z wojną amerykańsko-irańską, szef agencji morskiej ONZ, Arsenio Dominguez, upierał się, że konflikt nie jest „pretekstem” do wymierzonego w „niewinnych marynarzy”.

Odkąd 28 lutego rozpoczął się obecny konflikt na Bliskim Wschodzie, Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) zweryfikowała 80 ataków na żeglugę międzynarodową w Cieśninie Ormuz i wokół niej.

Doprowadziło to do śmierci co najmniej 22 marynarzy, a wielu innych zostało rannych.

Według doniesień na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim w ostatnich miesiącach w wyniku ataków na żeglugę międzynarodową zginęło dziesiątki ofiar śmiertelnych, choć dokładne liczby są trudne do zweryfikowania.

Wznowiono także ataki na Morzu Czerwonym, a w ostatnim ataku Houthi na statek handlowy, który miał miejsce 11 sierpnia, potwierdzono cztery ofiary śmiertelne – podała agencja ONZ.

Oto Roel Hoenders, szef sztabu IMO:

„Oprócz narażenia życia marynarzy ataki na żeglugę handlową mają poważny wpływ na globalne łańcuchy dostaw i ludzi na całym świecie. – I nie zapominajmy, że od rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie 28 lutego zginęły już 22 osoby z załogi”.

Dominguez podkreślił, że w Cieśninie Ormuz, Morzu Czarnym i Morzu Azowskim „nie tylko jeden kraj atakuje statki handlowe”.

Szef praw ONZ ostrzega, że ​​demokracja w Nikaragui prawie zanikła

Demokracja w Nikaragui jest demontowana w zastraszającym tempie, ostrzegł w środę szef ONZ ds. praw człowieka, gdy nowy raport szczegółowo opisuje rosnące represje polityczne, arbitralne aresztowania i uciszanie krytyków.

Przedstawiając ustalenia, Volker Türk stwierdził, że władza w coraz większym stopniu koncentruje się w rękach władzy wykonawczej i partii rządzącej.

„Raport śledzi niemal całkowite przejęcie instytucji państwowych przez partię rządzącą” – stwierdził, opisując wzorzec „systematycznego nadużywania władzy”, które naruszyło kontrolę i równowagę oraz pozostawiło wiele osób bez ochrony w przypadku łamania ich praw.

„Sytuacja jest całkowicie nie do obrony” – dodał.

Zniesiono podstawowe prawa

Raport obejmuje okres od czerwca 2025 r. do czerwca 2026 r. i przedstawia obraz kraju, w którym niemal zanikła niezależna aktywność polityczna. Ostrzega, że ​​proponowane zmiany w konstytucji mogą uniemożliwić zorganizowanym grupom opozycyjnym udział w przyszłych wyborach i wydłużyć kadencję prezydencką nawet do siedmiu lat.

Z raportu wynika, że ​​władze w dalszym ciągu wykorzystują arbitralne zatrzymania jako narzędzie przeciwko sprzeciwowi. Według doniesień na koniec okresu objętego raportem co najmniej 46 osób nadal było przetrzymywanych, a śledczy ONZ udokumentowali trwające przypadki wymuszonych zaginięć i zgonów w aresztach.

Pan Türk wezwał rząd do natychmiastowego uwolnienia wszystkich osób przetrzymywanych bez podstawy prawnej.

W raporcie podkreślono także ciągłe ataki na społeczeństwo obywatelskie i media. W ciągu ostatnich ośmiu lat rozwiązano ponad 5500 organizacji, a co najmniej 56 mediów zamknięto.

„Nie pozostało już prawie nic do zamknięcia” – stwierdził Wysoki Komisarz.

Nalegał, aby władze Nikaragui zmieniły kurs i ponownie nawiązały współpracę z regionalnymi i międzynarodowymi organami zajmującymi się prawami człowieka.

Należy położyć kres roli sztucznej inteligencji w trendzie „odmowy”, twierdzi ekspert ds. praw człowieka

Rada Praw Człowieka wezwała rządy na całym świecie, aby przeciwstawiły się rosnącej tendencji w zakresie tak zwanej polityki „denializmu”, która często charakteryzuje się brakiem akceptacji ludobójstwa i innych zbrodni przeciwko ludzkości.

Adres URL tweeta

Przemawiając na radzie w Genewie, niezależny ekspert ds. praw człowieka Bernard Duhaime odnotował niedawną falę zaprzeczających oświadczeniom ze strony urzędników rządowych, polityków i innych podmiotów na całym świecie.

Sprawozdawcy i inni niezależni eksperci wyznaczeni przez Radę nie są pracownikami ONZ i nie otrzymują wynagrodzenia za swoją pracę.

Kraje muszą aktywnie przeciwstawiać się wszelkim wysiłkom mającym na celu gloryfikowanie osób odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko ludzkości, szczególnie biorąc pod uwagę rozwój mediów społecznościowych i systemów sztucznej inteligencji, które wzmacniają zaprzeczanie, Duhaime nalegał:

„Żyjemy w niebezpiecznych czasach, w których ideolodzy i podżegacze wojenni dla własnych korzyści politycznych starają się podsycać polaryzację, nienawiść i chaos. Najwyższy czas przypomnieć im o naszym zbiorowym zaangażowaniu na rzecz praw człowieka, odpowiedzialności i praworządności.”

Pan Duhaime, który pracuje niezależnie, otrzymał od Rady Praw Człowieka zadanie promowania prawdy, sprawiedliwości, odszkodowań i zapobiegania ponownemu popełnianiu przestępstw.

Przedstawiając swój raport 47 państwom członkowskim Rady, wezwał wszystkie kraje, aby zachowały czujność wobec „polityków i podmiotów korporacyjnych, którzy starają się uzbroić wolność słowa w broń” i „manipulować historią dla celów politycznych lub innych ideologicznych”, jednocześnie nawołując do przemocy i uciszając głosy sprzeciwu.

„Zaprzeczanie” jest coraz częściej wykorzystywane do podważania sprawiedliwości dla bezbronnych grup społecznych poprzez szerzenie narracji prowadzących do podziałów – powiedział Duhaime, wyjaśniając, że tendencja ta grozi erozją instytucji demokratycznych i odpowiedzialności poprzez zastąpienie prawdy „narracjami naładowanymi emocjami”.

I chociaż nadzór rządowy jest kluczem do zwalczania zwolenników zaprzeczania, niezależny ekspert ds. praw ostrzegł, że „w zbyt wielu przypadkach” ustawodawstwo krajowe stało się „narzędziami ograniczania i zaprzeczania”.

„Zwalczanie zaprzeczania nie może nigdy służyć jako pretekst do cenzury lub represji” – powiedział Radzie pan Duhaime.