O nas
Kontakt

Z badania ONZ wynika, że ​​świat boi się poważnej wojny bardziej niż jakiegokolwiek innego globalnego ryzyka

Laura Kowalczyk

Z badania ONZ wynika, że ​​świat boi się poważnej wojny bardziej niż jakiegokolwiek innego globalnego ryzyka

Młody mężczyzna spacerujący po zasypanym gruzem terenie, niosący hełm i niebieską torbę, na tle zniszczonych budynków.
(Źródło: Unsplash)

Artykuł ten został opublikowany we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych.


Dwa lata temu pomysł wybuchu wojny na dużą skalę wydawał się odległą hipotezą dla ekspertów pomagających analizować zagrożenia na świecie. Jak wynika z nowego raportu ONZ dotyczącego ryzyka globalnego, obecnie znajduje się ono na szczycie listy ich obaw.

W badaniu wykorzystano opinie 1300 osób reprezentujących rządy, organizacje międzynarodowe, społeczeństwo obywatelskie, sektor prywatny i środowisko akademickie ze wszystkich regionów świata.

Ocenili 28 zagrożeń politycznych, gospodarczych, środowiskowych, społecznych i technologicznych pod kątem ich prawdopodobieństwa, szkodliwości i gotowości świata, aby sobie z nimi poradzić.

Bęben wojny

Wojna na dużą skalę awansowała w rankingach o 16 miejsc w porównaniu z 2024 r. – to najwyższy wzrost spośród wszystkich zagrożeń na liście. Ponad jedna trzecia ankietowanych, 36 procent, uważa, że ​​jego skutki mogą w ciągu roku dotknąć znaczną część ludzkości; 76 proc. spodziewa się tego w ciągu siedmiu lat.

Jest to także zagrożenie, na które świat wydaje się nieprzygotowany: wojna na dużą skalę była jedynym ryzykiem, które znalazło się w pierwszej szóstce pod względem wszystkich czterech wskaźników uwzględnionych w badaniu – znaczenia, nieuchronności, powiązania z innymi zagrożeniami oraz tego, jak nieprzygotowane instytucje mają zareagować.

Dwa lata temu obraz zdominowały zagrożenia środowiskowe, dezinformacja i pandemie. Obecnie w centrum uwagi znajdują się napięcie geopolityczne, wojna i słabnące praworządność.

„Odkrycia są otrzeźwiające. Ryzyko polityczne zeszło na plan pierwszy.Perspektywa wojny na dużą skalę jest postrzegana jako o wiele ważniejsza i znacznie bardziej bezpośrednia niż dwa lata temu„” – napisał sekretarz generalny António Guterres we wstępie do raportu. „Jednocześnie instytucje, od których oczekuje się reakcji, są postrzegane jako mniej zdolne do działania”.

Żaden region nie jest odporny

Przesunięcie widać wszędzie.Wojna na dużą skalę i napięcia geopolityczne znajdują się obecnie na liście 10 największych zagrożeń w każdym z siedmiu regionów objętych badaniemi w pierwszej piątce w sześciu z nich.

Dwa lata temu te same zagrożenia znalazły się w pierwszej piątce tylko w jednym regionie.

Broń masowego rażeniawdarł się także do pierwszej dziesiątki w Azji Środkowej i Południowej, Afryce Subsaharyjskiej i Oceanii.

W Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej pojawiły się obawy dotyczące możliwościświatowy kryzys finansowy, wady sztucznej inteligencji i rosnąca siła firm technologicznych.

Zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją znalazły się również w pierwszej dziesiątce w Europie i Ameryce Północnej.

Natomiast pandemie i zagrożenia biologiczne wszędzie wypadły z pierwszej 10-tki, co stanowi wyraźną różnicę w stosunku do sytuacji sprzed dwóch lat, kiedy nadal zaliczały się do najpilniejszych zagrożeń w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej, Ameryce Łacińskiej i na Karaibach oraz w Afryce Subsaharyjskiej.

Powiązane zagrożenia

Z raportu wynika, że ​​ryzyko samo w sobie nie istnieje.Niedobory zasobów naturalnych, fragmentacja gospodarcza, dezinformacja i osłabienie instytucji wielostronnych podnoszą temperaturę napięcia geopolitycznego– co z kolei zwiększa prawdopodobieństwo wojny na dużą skalę.

Spośród 705 powiązań między zagrożeniami zidentyfikowanych w badaniu związek między napięciem geopolitycznym a wojną był najsilniejszy.

Dzwonek alarmowy AI

W raporcie szczególną uwagę zwraca się na sztuczną inteligencję. Obawy dotyczące sztucznej inteligencji, innych pionierskich technologii oraz koncentracji władzy, którą umożliwiają, gwałtownie wzrosły w ciągu dwóch lat – mimo że respondenci twierdzą, że system wielostronny jest najmniej przygotowany do radzenia sobie z zagrożeniami technologicznymi.

Tymczasem zmiany klimatyczne nie zniknęły: brak działań w tej kwestii pozostaje ogólnie ocenianym pojedynczym ryzykiem, które zajmuje wysokie miejsce w każdym regionie, obok obaw związanych z niedoborami zasobów.

Autorzy raportu ostrzegają, że zsunięcie się z listy innych zagrożeń środowiskowych nie oznacza, że ​​stały się mniej niebezpieczne, a wręcz mniej widoczne. A widoczność ma znaczenie: kwestie, które przyciągają mniej uwagi, często również tracą fundusze.

Pracując razem

Więc co by pomogło? Respondenci wskazali na słabe zarządzanie i koordynację, brak konsensusu politycznego oraz spadek zaufania i odpowiedzialności jako największe przeszkody w zarządzaniu ryzykiem – obok złego ustalania priorytetów, oporu ze strony społeczeństwa, polityków i przedsiębiorstw oraz luk w danych.

Ponadto 86 procent stwierdziło, że finansowanie ograniczania ryzyka jest po prostu niewystarczające, a w raporcie jako szczególnie niedofinansowane wskazano zagrożenia naturalne i ryzyko upadku instytucji wielostronnych.

Żadnej kryształowej kuli

ONZ stara się traktować raport raczej jako migawkę spostrzeżeń niż prognozę.Respondenci w dalszym ciągu uważają wspólne działania rządów za zdecydowanie najskuteczniejszy sposób zapobiegania. Żaden kraj, żadna firma, żadna instytucja nie jest w stanie samodzielnie stawić czoła tym zagrożeniom.

„Globalny raport o ryzyku 2026 przedstawia dowody, które muszą stanowić podstawę naszych wyborów.Jesteśmy winni obecnym i przyszłym pokoleniom rozsądne wykorzystanie tej wiedzy i działanie, dopóki współpraca może nadal kształtować bezpieczniejszy kurs.

„Wybór należy do nas” – powiedział Sekretarz Generalny.