O nas
Kontakt

W jaki sposób dane mogą sprawić, że unijne przepisy dotyczące wylesiania będą sprawiedliwe i wykonalne

Laura Kowalczyk

(Źródło: Unsplash)

Ten artykuł powstał dzięki współpracy The European Sting ze Światowym Forum Ekonomicznym.

Autorka: Helen Bellfield, zastępca dyrektora Trase, Global Canopy, Jolene Tan, kierownik ds. komunikacji Trase, Global Canopy


  • UE przyjmuje rozporządzenie wymagające od importerów produktów rolnych do Wspólnoty udowodnienia, że ​​ich produkty nie powodują wylesiania.
  • Pojawiły się kontrowersje, ponieważ kraje o dużych obszarach leśnych są prawdopodobnie określane jako kraje o wyższym ryzyku niż inne kraje.
  • UE mogłaby przyjąć bardziej rygorystyczne podejście do zapewniania zgodności z przepisami w zakresie ochrony środowiska, wykorzystując dane wysokiej jakości.

UE w końcu przyjęła przełomowe rozporządzenie wymagające od przedsiębiorstw wykazania, że ​​import towarów rolnych do Wspólnoty nie powoduje wylesiania.

Szacunki pokazują, że rolnictwo jest przyczyną ponad 90% wylesiania w obszarach tropikalnych; z kolei wylesianie i zmiana użytkowania gruntów odpowiadają za 11% globalnych emisji dwutlenku węgla. W bogato zalesionej Brazylii udział krajowych emisji wynikających ze zmiany użytkowania gruntów wynosi 46%. Dlatego kryzysu klimatycznego nie można rozwiązać bez zajęcia się międzynarodowymi łańcuchami dostaw towarów.

Teraz, po przyjęciu tej przełomowej ustawy, stawia ona nowe wyzwania. Kraje eksportujące, przedsiębiorstwa i ekolodzy również chcą jasności co do sposobu działania wymogów należytej staranności. Szczegóły wdrożenia mają kluczowe znaczenie, aby prawo wykraczało poza oczyszczanie europejskiego importu i skutecznie chroniło przyrodę.

Etykieta „wysokiego ryzyka”.

Aby zapewnić skuteczność prawa, Komisja Europejska musi wyjaśnić, w jaki sposób kontrole egzekwowania prawa będą opierać się na sprawiedliwych, obiektywnych ramach opartych na danych. W dyskusjach międzynarodowych pojawiły się wątpliwości i zamieszanie, a niektórzy opisywali to prawo jako „protekcjonizm” lub „dyskryminację” określonych krajów lub towarów. Przejrzysta komunikacja i szersze konsultacje z krajami produkującymi będą niezbędne, aby złagodzić te wyobrażenia.

Szczególne zaniepokojenie wzbudziła propozycja klasyfikacji krajów jako „wysokiego”, „standardowego” lub „niskiego” ryzyka. Przywóz z krajów wysokiego ryzyka może wejść na rynek UE pod warunkiem spełnienia tych samych wymogów dotyczących należytej staranności, co produkty uznawane za standardowe ryzyko, ale podlega bardziej intensywnym kontrolom ze strony organów wykonawczych.

Najwięksi i najbardziej bogaci w lasy eksporterzy, co zrozumiałe, nie są entuzjastycznie nastawieni do potencjalnego otrzymania etykiety wysokiego ryzyka i związanego z tym uszczerbku dla reputacji. Jednocześnie to właśnie te kraje UE musi pilnie zbudować stosunki oparte na współpracy, aby przeciwdziałać wylesianiu.

Na szczęście ulepszenia danych dotyczących wylesiania i metodologii sektorowych oferują obiecujące możliwości dalszego rozwoju. Dostępność danych różni się w zależności od kraju i towaru, ale opracowując swoje ramy, UE nie powinna ograniczać się do źródeł danych o „najmniejszym wspólnym mianowniku”, które mają szeroki zakres kosztem szczegółów. Skuteczne ograniczenie wylesiania oznacza wykorzystywanie najlepszych informacji, gdziekolwiek są one dostępne.

Rzeczywiście stosunkowo szczegółowe dane, w tym mapy upraw i wylesiania, obejmują niektóre istotne sektory, takie jak soja i wołowina w Brazylii oraz olej palmowy w Indonezji. Te wysokiej jakości informacje, w tym oficjalne statystyki, odzwierciedlają znaczne inwestycje w przejrzystość danych poczynione przez same kraje produkujące dane. UE odniosłaby korzyść, gdyby skonsultowała się z tymi państwami w sprawie włączenia tych zasobów do swojego podejścia.

Wnikliwy wylesianie ryzykuj bardziej sprawiedliwie

Szczególnie owocną metodą byłoby przybliżenie regionów w obrębie poszczególnych krajów. Rozporządzenie przewiduje taką możliwość i mogłoby odpowiedzieć na wiele zarzutów stawianych dotychczas ustawie.

Postępy w mapowaniu łańcucha dostaw ujawniają, że nawet jeśli dany kraj ogólnie stwarza wysokie ryzyko, dużą część jego produkcji i wiele jego regionów można z pewnością sklasyfikować jako niskie ryzyko. Na przykład, analizując produkcję soi w Brazylii w 2020 r., inicjatywa na rzecz przejrzystości Trase wykazała, że ​​tylko 569 z około 2400 gmin produkujących soję było odpowiedzialnych za 99% wylesiania soi w Brazylii.

Jeżeli takie dane istnieją, regiony krajowe można sklasyfikować na podstawie ich procentowego udziału w całkowitej krajowej wylesianiu związanym z towarami. Na przykład regiony, które łącznie stanowią mniej niż 1% całkowitej kwoty krajowej, można sklasyfikować jako regiony niskiego ryzyka. W porównaniu z systemem ogólnych krajowych poziomów ryzyka większa część przepływów handlowych mogłaby podlegać uproszczonym wymogom dotyczącym ujawniania informacji i mniej intensywnym kontrolom egzekwowania prawa.

System ten przyniósłby korzyści przedsiębiorstwom i organom regulacyjnym, obniżając koszty przestrzegania przepisów bez uszczerbku dla celów regulacyjnych. To wnikliwe podejście mogłoby nadać prawu więcej zębów. Ostatecznie rozporządzenie może odnieść sukces jedynie pod warunkiem solidnego egzekwowania przepisów, jednak organy egzekwowania prawa stoją przed trudnym zadaniem oceny ogromnych ilości informacji ujawnianych w ramach nowatorskiego układu regulacyjnego. Zróżnicowane klasyfikacje ryzyka pomogłyby im przeznaczyć większą część ograniczonych zasobów na import najpilniej wymagający kontroli.

UE mogłaby również dokonać klasyfikacji specyficznych dla konkretnych towarów. Na przykład obszar, na którym ostatnio doszło do intensywnego wylesiania w celu uzyskania wołowiny, może jednocześnie być źródłem kawy o niskim ryzyku. Uznanie różnic między sektorami pozwoli uniknąć nakładania obciążeń na przedsiębiorstwa, które już działają w sposób odpowiedzialny.

https://cdn.jwplayer.com/players/Eg5eydF6-ncRE1zO6.html

Co najważniejsze, klasyfikacje muszą być częścią szerszego systemu współpracy między UE a krajami produkującymi. W miarę wznowienia rozmów między UE a południowoamerykańskim blokiem handlowym Mercosur stosunki te mogą stać się jeszcze bardziej krytyczne. Oprócz zachęcania do wymiany danych i wiedzy specjalistycznej UE mogłaby wnieść wkład finansowy w celu wsparcia egzekwowania przepisów dotyczących gruntów lub zapewnić lokalne zachęty dla rolników w hotspotach, aby nie wylesiali.

UE słusznie określiła wylesianie towarów jako wspólny problem wymagający rozwiązań obejmujących globalne łańcuchy dostaw. Koszty wdrożenia tych rozwiązań również muszą być sprawiedliwie podzielone.