O nas
Kontakt

Polityka UE. Trybunał Obrachunkowy ostro krytykuje wymianę zdań z Orbánem w sprawie praworządności

Laura Kowalczyk

European Council President Charles Michel (left) meets Viktor Orbán in Budapest, November 2023

Organ nadzoru budżetowego stwierdził, że wysiłki Brukseli mające na celu nakłonienie do wycofania się krnąbrnych członków, takich jak Polska i Węgry, nie są niezawodne.

Porozumienie zapewniające premierowi Węgier Viktorowi Orbánowi fundusze UE w ramach porozumienia dotyczącego wsparcia dla Ukrainy zostało ostro skrytykowane przez organ nadzorujący budżet bloku w opublikowanym dzisiaj (22 lutego) raporcie.

Bruksela powinna egzekwować praworządność w oparciu o solidną analizę, a nie polityczne oszustwa, stwierdził Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO).

Komisja Europejska od dawna wyrażała poważne obawy co do niezależności sądów w Polsce i na Węgrzech, ale z raportu wynika, że ​​wprowadzone przez nią nowe zasady są dalekie od niepewnych i podatnych na nieścisłości.

„Praworządność jest jedną z podstawowych wartości UE” – powiedziała reporterom członkini Trybunału Annemie Turtelboom, dodając, że „sytuacja w niektórych państwach członkowskich wyraźnie się pogorszyła” w ciągu ostatnich dziesięcioleci.

„Nowe zabezpieczenia to naprawdę godny pochwały krok naprzód” w porównaniu z poprzednimi procedurami wytapiania, ale „w pancerzu są luki” – stwierdził Turtelboom, wzywając do większej przejrzystości i solidnych dowodów.

Turtelboom przytoczył grudniowe posiedzenie Rady Europejskiej, podczas którego węgierski przywódca Viktor Orbán najwyraźniej zgodził się na zrzeczenie się weta w sprawie finansowania Ukrainy w zamian za 10 miliardów euro w gotówce UE.

„Decyzje dotyczące praworządności muszą opierać się na analizie technicznej i prawnej, jednak ostatecznie względy polityczne mogą odegrać główną rolę” – stwierdził Turtelboom. „Byliśmy tego świadkami 13 grudnia”.

„Nie możemy sobie pozwolić na jedynie upiększanie sytuacji na papierze” – dodała, zauważając, że nowy węgierski Urząd ds. Uczciwości, którego utworzenie było warunkiem uwolnienia środków, nie gwarantuje rozsądnych wydatków – zwłaszcza że Budapeszt mógłby go rozwiązać z niewielkimi konsekwencjami.

Trybunał stwierdził, że zaniepokojona naruszeniami praworządności na Węgrzech i w Polsce Bruksela wstrzymała fundusze o wartości odpowiednio 22 miliardów euro i 134 miliardów euro.

Jednak pomimo przyciągających wzrok liczb „bezpośredni wpływ jest w rzeczywistości dość ograniczony” – stwierdził Turtelboom, ponieważ ustawa ma zastosowanie tylko do przyszłego finansowania i nie ma wpływu na dotacje dla gospodarstw.

„Jedna trzecia budżetu europejskiego, czyli Wspólna Polityka Rolna, nie jest obecnie objęta tymi środkami” – stwierdziła. „Czy tak się stanie – to decyzja polityczna, decyzja należy do komisji, parlamentu i rady”.

W oświadczeniu przesłanym do TylkoGliwice rzecznik Komisji zaprzeczył, jakoby Węgry stosowały szantaż w związku z grudniową decyzją.

„Stosujemy praworządność” – oznajmił rzecznik, dodając, że środki zostały odblokowane, ponieważ Węgry spełniły warunki prawne.

„Komisja nie zgadza się z opisem Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, jakoby było to ćwiczenie polegające na „odhaczaniu pól”” – stwierdził rzecznik. „W przypadku wszystkich środków zaradczych Komisja monitoruje ich konkretne zastosowanie i skuteczność”.

Dwa tygodnie temu komisja wszczęła postępowanie prawne przeciwko rządowi Orbána w związku z jego „ustawą o suwerenności”, która upoważnia węgierskie państwo i tajne służby do prowadzenia dochodzeń w sprawie każdej grupy chcącej mieć wpływ na politykę wewnętrzną.

Rząd węgierski odpowiedział, że Bruksela próbuje chronić urodzonego na Węgrzech miliardera George’a Sorosa.

We wtorek Polska – obecnie pod bardziej przyjaznymi Brukseli rządami premiera Donalda Tuska – przedstawiła szereg ustaw, które mają wyprowadzić ją z unijnego kosza grzechów poprzez reformy sądownictwa.